wtorek, 30 czerwca 2015

BEZPIECZNY balkon dla kota

Marzenia się spełniają. Zawsze chciałam mieć balkon ;) Ale od kiedy zamieszkaliśmy w mieszkaniu z balkonem, było wiadomo, że trzeba go zabezpieczyć, aby był miejscem bezpiecznym dla kota. Jak ktoś mi mówi, że można kota trzymać z daleka od balkonu to jakoś średnio mu wierzę. Bo jest to męczące dla kota i dla człowieka.
Witek od razu uznał, że na balkonie fajnie jest. Jak tylko szłam w stronę okna, Witek biegł przede mną. I jako pierwszy wpadał na balkon. Pozwalałam mu pobyć kilka minut, cały czas go pilnując. Umówmy się, tak się nie da żyć na dłuższą metę. Nie po to ma się balkon, żeby był ciągle zamknięty!
Wreszcie doczekaliśmy się Pana, który przyszedł i zamontował nam siatkę. Balkon typu loggia jest dosyć prosty do osiatkowania, nie wymaga żadnych skomplikowanych konstrukcji. Witek podszedł do montażu siatki sceptycznie. Jakiś obcy panoszył się na jego balkonie, robił dużo hałasu, a w domu zostawił ubranie pachnące innymi kotami (dodajmy siedmioma kotami, było co wąchać ;)).
Do montażu siatki balkonowej skorzystaliśmy z usług Koty to nieloty - stawiamy na siatkę
Po wyjściu Pana montażysty, rozpoczęliśmy wielkie sprzątanie. Balkon wreszcie miał przestać być graciarnią ;) Witek ochoczo pomagał. Jaka frajda zostawić ślady mokrych łapeczek.....

Trzeba się jeszcze wytarzać na mokrym betonie


Potem cały dzień drzwi balkonowe były otwarte..... a kot siedział w mieszkaniu! Zawsze był pierwszy do wyjścia, a tu nagle, kiedy można bezkarnie wychodzić, kotu wydaje się to mocno podejrzane. Bo do tej pory wyganiali, a teraz nikt nie krzyczy, nikt nie pilnuje.... Podejrzana sprawa. A może to sposób na pozbycie się kota??? Lepiej siedzieć w pokoju....

Na drugi dzień Witek już częściej zaglądał na balkon. Żeby trochę się oswoił, wystawiłam mu drapak, jako punkt obserwacyjny. Jednak widać po Witku, że czuł się nieswojo. Tak siedział i się zastanawiał, co na dłuższą metę można robić na takim balkonie....

Pod koniec dnia już sam sobie organizował czas. Trzeba było wszędzie zaglądnąć, wszystko obniuchać. Może akurat w konewce będzie coś ciekawego.....

Nawet rower, stacjonujący na balkonie, nie przeszkadza Witkowi w obserwacjach.


Po trzech dniach, Witek docenił balkon! Większość soboty i niedzieli spędził na zewnątrz, obserwując przelatujące ptaki i samoloty (Małopolski Piknik Lotniczy dostarczył mu atrakcji i hałasu).

W tygodniu Witek niestety nie będzie aż tyle czasu spędzał na balkonie. Mimo, że siatka jest dostosowana dla kota, nie powinien on siedzieć na balkonie bez kontroli. Więc wychodzenie do pracy i zostawianie kotu dostępu do balkonu na wiele godzin bez nadzoru nie jest dobrym pomysłem. Pamiętajmy o tym! Kot nie wypadnie, ale z nudów może zacząć wymyślać, próbować przegryzać siatkę, a nawet zaplątać łapkę w siatkę.

Pańcia-Babcia zmartwiła się, że Witek siedzi dupeczką na betonie i do czasu, aż nie wymyślimy czegoś na posadzkę, podarowała mu dywanik :D
Moja mama ubawiła mnie bardzo tym dywanikiem, ale trafiła w gust Witka!!!  Kocia dupka siedzi teraz wygodnie na mięciutkim chodniczku i obserwuje osiedlowe życie.



Taki szczęśliwy kotek jestem!




sobota, 27 czerwca 2015

test karmy i smakołyków od Maxi Zoo

Od Maxi Zoo dostaliśmy różne rodzaje karmy i smakołyków. To dobra okazja, żeby spróbować czegoś innego. Do zmiany karmy podchodzę ostrożnie i z dystansem. Po pierwsze koty jedzą od lat to samo jedzenie i jest dobrze, więc po co wprowadzać im zamieszanie. Po drugie, Witek ma problemy z wątrobą i od jakiegoś czasu jest na specjalnej diecie, dzięki czemu dobrze się czuje i nie ma zaburzeń żołądkowych i sensacji. Ale nie ukrywam, że marzy mi się przestawić koty na karmę bezzbożową. Podjęłam jedną próbę z karmą Applaws, ale koty odmówiły współpracy i spożywania owej karmy. Wiadomo jak jest z kotami....
Teraz przedstawimy Wam, jak przebiegała degustacja karmy wraz z opisem przysmaków.


SUCHA KARMA Real Nature Wilderness
Drób z jagnięciną

Karma ta jest wzorowana na pokarmie żbika europejskiego i umożliwia odżywianie zwierzęcia w sposób odpowiadający potrzebom gatunku. Receptura zawiera 70% najwyższej jakości drobiu, dzika i jagnięciny, 30% owoców, warzyw i ziół i 0% zbóż. Ma w składzie między innymi świeżą wątróbkę z kurczaka jako wysokiej jakości źródło białka zwierzęcego oraz ziemniaki jako źródło węglowodanów. Karma jest w 100% naturalna i nie zawiera konserwantów, aromatów ani barwników.

Skład: mączka z mięsa kurczaka (22%), mączka z dzika (18%), ziemniaki (suszone, 14%), mąka ziemniaczana (11%), tłuszcz z kurczaka (10%), mączka z indyka (5%), mączka z kaczki (4%), mączka z jagnięciny (4%), białko kurze (hydrolizowane, 4%), jabłko (suszone, 4%), świeża wątróbka z kurczaka (3%),  szpinak (suszony, 0,5%), mannanooligosacharydy (0,012%), fruktooligosacharydy (0,012%), czarne porzeczki (suszone, 0,01%), borówki czarna (suszone, 0,01%), Yucca schidigera (suszona, 0,007525%), żurawina (suszona, 0,005%), rozmarun (suszony, 0,0034%), kocimiętka (suszona, 0,00204%), pietruszka (suszona, 0,00136%), nasiona babki płesznik (suszone, 0,00102%), pokrzywa (suszona, 0,00085%), rumianek (suszony, 0,00085%), glony (Ascophyllum nodosum, suszone, 0,00051%).

Składniki analityczne: białko 38%, zawartość tłuszczu 16%, popiół surowy 8%, włókno surowe 4%, wapń 0,7%, fosfor 0,6%.

Dodatki: dodatki dietetyczne/kg: witamina A 22000 IU, witamina D3 3900 IU, DL-metionina 13mg, L-lizyna 9mg, tauryna 2200mg, miedź (chelat miedzi i chelat aminokwasowy n-hydraty + siarczan miedzi (II), pentahydrat) 12mg, żelazo (siarczan żelaza (II), monohydrat) 48mg, jod (jodek potasu) 3,6 mg, mangan (tlenek manganawy) 56mg, selen (organiczny selen, z Sascharomyces cerevisiae CNCM I-3060, drożdże inaktywowane wzbogacone selenem) 0,24mg, cynk (chelat cynku i chelat aminokwasowy n-hydraty) 140mg


Żeby sprawdzić, którą karmę koty wybiorą, na wieczór napełniłam dwie miseczki. Po lewej jest wsypany Biomill, po prawej karma Real Nature Wildness.

Początki były zachęcające, koty od razu zaczęły degustować. No i nawet zrobiła się mała awantura o miskę. Jednak nie chciałam zapeszać i za szybko się cieszyć tym faktem, bo wiadomo jak to jest z kotami, efekt nowości trwa krótko.



Mniam, takie dobre... ;)


Rano okazało się, że nowa karma prawie w całości zniknęła z miski! Chyba faktycznie im smakuje ;) Mam nadzieje, że dwa pozostałe smaki też tak będą wcinali.

Dyziu - wieczny żarłok - wcinał, aż mu się uszy trzęsły. Witek karmy nie tknął, został wierny swojej dietetycznej ;)



Karma Mokra REAL NATURE WILDERNESS

Karma pełnowartościowa dla dorosłych kotów.

W przyrodzie musi być równowaga, więc tę karmę wcina Witek. Reszta kotów po krótkotrwałym zachwycie i rzuceniu się na jedzenie, odmówiła spożywania. Tosia nie przepada za karmami w formie pasztetu i tym razem też nie zrobiła wyjątku ;) Witek jest bardzo zadowolony, ponieważ więcej jest dla niego!
Puszka: 200g 
Omówiony smak to INDYK. Skład jest w języku niemieckim, więc tylko napiszę, że 70% stanowi indyk ( w tym serca, żołądki i wątroby), 28,8% rosół z indyka, 1% minerały, 0,1% siemię lniane, 0,1% kocimiętka.
Podział majątku był łatwy w tej kwestii, Dyziu i Tosia dostali suche chrupki, a Witek puszeczki z tym jedzonkiem. Myślę, że każdy był zadowolony ;)
Po dźwięku otwieranej puszki cała gadzina się zleciała i wywierała na człowieka presję

Wszyscy się rzucili do misek


Pierwszy zorientował się Dyziu, że jednak nie tego się spodziewał...


Tosia też doszła szybko do wniosku, że jednak nie jest na tyle głodna, żeby wcinać takie dobre jedzenie. Tylko Witek wciągnął wszystkie trzy miski. Przy tym kocie nic się nie może zmarnować ;) I nawet jakby człowiek chciał dobrze karmić futerka, to one wiedzą lepiej..... dzieci śmieciowego żarcia.... ehhhh
Dodam jeszcze, że Witek nie miał żadnych sensacji żołądkowych. A trochę się obawiałam, bo od ponad 1,5 roku nie jadł mokrej karmy.


PRZYSMAKI MultiFit -CrispMix

Kolorowa mieszanka przysmaków. Karma uzupełniająca.
Podawać maksymalnie 15 chrupek dziennie.


To koty uwielbiają w każdej postaci. Przynajmniej moje. Do tego nie trzeba ich namawiać ;) To taki niezdrowy koci fast-food ;)

Skład: zboża, mięso oraz produkty pochodzenia zwierzęcego, oleje i tłuszcze, roślinne ekstrakty białkowe, ryby i produkty pochodne z ryb (4% pstrąga w krokietach w kształcie kratki, 4% łososia w krokietach w kształcie ryby), produkty pochodzenia roślinnego, drożdże, mięczaki i skorupiaki (4% krewetek w krokietach w kształcie gwiazdki), minerały.

Składniki analityczne: białko 30%, zawartość tłuszczu 18%, popiół surowy 6%, włókno surowe 2,5%. Dodatki/kg: witaminy: witamina A 12000 IU, witamina D3 840 IU, przeciwutleniacze, barwniki.
Jak widzicie na pierwszym miejscu zboża(!), więc przysmaki powinny być udzielane futerkom  i podawane wyłącznie jako przekąska od czasu do czasu. Ja moim kotom czasami kupuję takie przysmaki typu Felix czy Whiskas na odkłaczanie. Pamiętajmy, aby z nimi nie przesadzać. Witek dostaje takie chrupki raz na dwa-trzy dni, w formie przekąski i nagrody. W końcu my raz na jakiś czas też raczymy się chipsami ;)

KARMA Moments

Karma uzupełniająca dla dorosłych kotów.
Smaki takie, że nawet ja tak się nie odżywiam :P I jak patrzę na skład, to od razu widać, że porządne jedzonko ;)



Małe puszeczki: 70g.

Kurczak z okoniem morskim i wodorostami.
Skład: kurczak 67%, rosół z kurczaka 21%, okoń morski 6%, wodorosty 5%, ryż 1%.
Składniki analityczne: białko 14%, zawartość tłuszczu 0,5%, popiół surowy 1%, włókno surowe 1%, wilgotność 83%.


Tuńczyk atlantycki
Skład: tuńczyk atlantycki 75%, rosół z tuńczyka 24%, ryż 1%
Składniki analityczne: białko 19%, zawartość tłuszczu 0,5%, popiół surowy 1,5%, włókno surowe 0,1%, wilgotność 77%.

Kurczak z dynią.
Skład: kurczak 70%, rosół z kurczaka 24%, dynia 5%, ryż1%.
Składniki analityczne: białko 16%, zawartość tłuszczu 0,5%, popiół surowy 1%, włókno surowe 0,3%, wilgotność 81%.

Jak to jedzenie pięknie pachnie! Witek nie mógł się doczekać.


Wsunął raz dwa. Oblizywał się dłużej niż jadł ;) Takie jedzonko to my bardzo lubimy. Tosia z Dyziem też wcinali ochoczo! Jak dla mnie ogromnym plusem takiego jedzenia jest to, że mała puszka jest w sam raz dla posiadacza jednego kota.



MOMENTS - Tuńczyk w galaretce z jajkiem

Karma uzupełniająca dla dorosłych kotów.

Skład: tuńczyk 60%, rosół z tuńczyka 33,73%, proszek jajeczny 4%, ryż mielony 1%, minerały.

Składniki analityczne: białko 14%, zawartość tłuszczu 0,8%, popiół surowy 1,5%, włókno surowe 1%, wilgotność 83,5%.

Opakowanie 55g.

Nie musiałam Witka prosić, żeby zjadł to jedzonko. Wsuwał z prędkością światła ;) i głośno mruczał przy jedzeniu. Porcja w sam raz na jeden posiłek, ewentualnie na dwa mniejsze.


Bardzo dziękujemy Maxi Zoo za możliwość spróbowania takich rarytasów ;) Z tego co wiem, wszystkie powyżej przedstawione karmy i przysmaki to marki własne Maxi Zoo. Mam nadzieję, że będziemy mieli możliwość kupienia tych produktów ;) Mamy nadzieję, że nasz obszerny opis pomoże w jakikolwiek sposób właścicielom kotów.

A teraz Witek leży tak


Bycie degustatorem to dosyć męczące zadanie. 

piątek, 26 czerwca 2015

balkon

Pożegnanie Witka ze starym balkonem ;) Pochwalimy się, jak Witek spędza teraz czas. Bądźcie czujni ;)
 
Witek uwielbia balkon. Jak tylko wchodzę do pokoju, to biegnie przede mną i jest pierwszy do wyjścia. A jak już wyjdzie to się tarza i pokazuje swoje szczęście. Niestety nie mógł spędzać na nim za dużo czasu, bo balkon nie był przystosowany dla kota. To się zmieniło i następnym razem Wam pokażemy jak teraz jest fajnie ;)
 

 

środa, 24 czerwca 2015

kocie gadżety cz. VII

Dzisiaj będą kocie magnesy ;) Moi rodzice mają prawdziwą kolekcję magnesów wiszących na lodówce. Zaczęło się niewinnie, od kilku przypadkowych sztuk, a teraz jest niemal przymus przywiezienia magnesu z każdej wycieczki ;)
 
Wśród kilkudziesięciu magnesów nie mogło zabraknąć kocich motywów!
 
Magnes zakupiony na Bożonarodzeniowych Targach na Rynku Głównym
 
 
Magnesy z kociakami z Fundacji Stawiamy Na Łapy.
 
 
I najnowszy magnes, przywieziony przez mojego brata z wakacji.
 




niedziela, 21 czerwca 2015

Koci Blog obdarowany przez Maxi Zoo

Bardzo lubimy takie niespodzianki ;)

Dzisiejszy wpis zainspirowany jest prezentem od MAXI ZOO. Bardzo nam miło, że zostaliśmy dostrzeżeni. Dzisiaj pokażemy Wam, jak kociaste cieszyły się z paczki i prezentów. W następnych wpisach szczegółowo opiszemy co degustujemy, ponieważ wzbudziło to nasze zainteresowanie i wydaje nam się, że warte jest uwagi ;)
Już samo logo bardzo nam się podoba ;) Oferta sklepu jest bogata i ciekawa, czekamy na Wasz sklep w Krakowie!!!


Pierwszy paczką zainteresował się Witek. Chyba od razu wiedział, kto jest adresatem...


Następny był Dyziu






Dyziu do nowości podchodzi z pewną rezerwą.
Za to Witek bez pardonu grzebał w pudle.






Chłopaki chyba nie ogarnęli ilości prezentów. Za dużo, jak na takie małe łepetynki


Witek, chociaż ogromny żarłok, z całej masy tego dobra wybrał sobie piłeczkę. Capnął w paszczę i zwiał. Bo Wy jeszcze nie wiecie, ale Witek jest kotem aportującym! Ale o tym następnym razem....
Tak jak przypuszczałam, Dyziu zainteresował się piórkiem na sznurku. Jaki on jest przewidywalny....
W tym momencie dopiero do akcji włączyła się Tosia
Witek nie przestawał kursować po mieszkaniu z piłeczką
Wpadł na genialny pomysł, że piłeczkę można wrzucić do pudła...dopiero będzie zabawa!!!
Jednak szybko się opamiętał. Zabawa zabawą, ale trzeba zadbać o swoje interesy przy podziale jedzenia ;) Puszek trzeba pilnować.
Co się działo przy konsumpcji...... opowiemy! ;)
MAXI ZOO bardzo dziękujemy!