sobota, 31 października 2015

środa, 28 października 2015

bombkowy czas się zaczął....

Witek postanowił wykorzystać długie wieczory i zabrał się do ciężkiej pracy :P Tak więc powstają u nas papierowe bombki. Wreszcie kolorowy papier zakupiony rok temu znalazł zastosowanie!!! A kilka dni temu wypatrzyłam jeszcze papier w neonowych kolorach! Stałam przed regałem i przekonywałam sama siebie, że nie potrzebny mi taki papier.... Ale teraz siedzę i myślę.... i jestem przekonana, że neonowe bombki to jest to! ;)



Na razie powstała niebieska i zielona bombeczka. Ale już się robi czerwona i biała. Powoli idzie, bo bombki są dosyć pracochłonne, ale mamy jeszcze sporo czasu, więc mam nadzieję, że powstanie barwna kolekcja ;)


Chyba nie muszę dodawać, że bez kota byłoby trudno.....

poniedziałek, 26 października 2015

słoneczko

Słoneczna jesień to taka, jaką najbardziej lubimy ;) Pogoda nas rozpieszcza i nie przygnębia... Oby jak najdłużej tak było ;)

Witek ciągle domaga się wychodzenia na balkon i wygrzewa się w promieniach słonecznych, chociaż wieczorami jest bardzo zimno....



Najbardziej nie lubię tego, że tak wcześnie robi się ciemno.... Gdzie te czasy, kiedy o 20:00 było jeszcze jasno????!!!!! Chociaż nie ukrywam, że ma to swoje plusy. Znowu jest czas na czytanie książek i dłubanie w różnych robótkach ;) Powstają choinki z wikliny papierowej, bombki z papieru oraz koralikowe ozdóbki. No i może wreszcie uruchomię maszynę do szycia.....

Witek aż się rozmarzył na myśl o tych wszystkich pracach, w których będzie mógł pomagać ;)


sobota, 24 października 2015

kot we wszystkim ci pomoże

Jak ktoś jeszcze nie wie, to właśnie się dowie. Nie ma takiej rzeczy, w której kot nie byłby w stanie pomóc człowiekowi. A jak jest okazja pobrudzić łapki, to tym bardziej weźmie się do roboty ;)





Jesienny balkon gotowy ;)

środa, 21 października 2015

kot i puzzle

Jedno wiadomo na pewno... Kot zawsze materializuje się tam, gdzie najmniej jest potrzebny ;)

Dlaczego więc miałby nie pomagać przy układaniu puzzli? Jest pudło, drobne elementy i dużo wolnego miejsca, na którym można się rozłożyć... Warunki idealne dla kota ;)


Witek z uśmiechem przekonuje, że jest niezbędnym elementem tej układanki...


Siedzeniem w pudle nie pogardzi nigdy!


Patrzy człowiekowi na ręce i wszystko kontroluje


Można się wyspać podczas układania


I znowu hop do pudła ... czuwanie ...


Czuwanie jest męczące, więc trzeba się zdrzemnąć...


I co go to obchodzi, że akurat śpi na brakujących puzzlach...


Przerwa w układaniu na mizianie kotka.... inaczej nie zabiorę dupki z newralgicznego miejsca ;)


No jak się ładnie kolorystycznie komponuję z tym obrazkiem!


Siedzi i myśli, co on będzie robił po skończeniu układania ...


No i koniec! 
Fotorelacja jest efektem dwutygodniowej pracy ;) Nigdy nie przepadałam za układaniem puzzli, ale pomyślałam, że może to być fajne i relaksujące zajęcie. Poza tym spodobał mi się ten krajobraz. Już następny czeka w kolejce. Może kiedyś ułożymy koty, pod warunkiem, że będą odpowiednio duże i skomplikowane :P

piątek, 16 października 2015

Akcja Testowania Produktów ze sklepem NaszeZoo.pl

Testujemy przysmaki, dokładniej mówiąc koty testują, a ja to jedynie opiszę ;)

Paczka nas niezmiernie ucieszyła. Zwłaszcza, że oprócz przysmaków była tam zabawka. Paczkę dostaliśmy od sklepu NaszeZoo.pl. Zapraszamy do zapoznania się z ich ofertą. Ja wcześniej nie znałam tego sklepu.

Pierwszymi testerami byli Tosia i Dyziu. Tosia jako ta odważniejsza, pierwsza przystąpiła do oglądania zawartości pudła. Zaraz pojawił się też Dyziu i zaczęli oglądać. Od razu wzięli w obroty zabawkę. Chyba wiedzieli, że to dla nich ;) Nawet nie zaczekali na odpakowanie....


Pierwsza Tosia zaczęła zaczepiać myszkę ukrytą w pudełku


Po chwili Dyziu też skumał na czym polega zabawa


Zabawka firmy TRIXIE Catch The Mause - złap myszkę


Jak pisze producent, jest to zabawka interaktywna, dzięki której kot nie będzie się nudził sam w domu. Zabawka z ruchomą myszką, która ciągle ucieka ;)


Zabawka zrobiła furorę! Jednak kiedy na horyzoncie pojawiło się jedzonko, Tosia opuściła myszkę i przystąpiła do konsumpcji. 
Przysmaki TRIXIE:
  
PREMIO Chicken Filet Bites do zakupienia tutaj

Tosia z Dyziem od razu przystąpili do wcinania. Oba smaki bardzo przypadły im do gustu. Dyziu nawet próbował jeść prosto z opakowania, ale średnio mu to wyszło ;)


Jest to karma uzupełniająca dla kotów.
Skład: kurczak (72%), gliceryna, białko sojowe, sól, ryba, sorbitol.

Składniki analityczne: Białko 49%, Popiół surowy 3%, Zawartośc tłuszczu 1,5%, Włókno surowe 1,0%, Wilgotność 26%

Cena to 6zł za 50g.



 Premio Duck Filet Bites do kupienia tutaj

Przysmak jest w formie suszonych krokiecików.

Skład: filet z kaczki (79%), skrobia ziemniaczana, gliceryna , sól.
Składniki analityczne: Białko 30%, Popiół surowy 6%, Zawartość tłuszczu 6%, Włókno surowe 1,0%, Wilgotność 34%



Dyziu dość szybko zrezygnował z przekąsek na korzyść zabawki. To jest jednak duże dziecko. 

Natomiast Tosia wcinała, aż jej się uszy trzęsły!







Pojedzona Tosia też dołączyła jeszcze do zabawy.



Niby taka poważna Księżniczka, a bawiła się jak mały kociak ;)


Żal mi było zabierać im zabawkę, która sprawiła im tyle radości, ale koniecznie chciałam zobaczyć reakcję Witka. W końcu oni siedzą w domu we dwójkę, a Witek jest sam i bardziej przyda mu się taka fajna zabawka. Pomyślałam, że Tosia z Dyziem dostaną od nas taką samą w prezencie ;)

Witek podszedł do zabawki dosyć sceptycznie. Zaczepił myszkę kilka razy i na tym się skończyło....





Tak więc problem podziału zabawki rozwiązał się sam. Myszka wróci do Dyzia, który będzie godzinami próbował ją złapać :D

Za to przysmaki Witkowi wybitnie przypadły do gustu! Jadłby non stop :) Przymila się i mruczy, żeby tylko dostać odrobinę. Chyba będzie je dostawał co jakiś czas ;)

Bardzo dziękujemy za możliwość przetestowania przysmaków NaszeZoo.pl. 
Takie okazje stwarzają nam możliwość poznania nowych produktów, a przy okazji czujemy się wyróżnieni i docenieni za naszą blogową działalność.

wtorek, 13 października 2015

kocie gadżety cz. VIII

Dawno nie było wpisu z serii "kocie gadżety", a jak zwykle trochę się tego uzbierało ;)

Zacznijmy z grubej rury, od dużego drewnianego kota. Prezent


Zakładka do książki. Kupiona na bazarku na rzecz kociej fundacji.



Brelok do kluczy. Także kupiony na bazarku na rzecz fundacyjnych kotów


Ceramiczny kot, prezent od kumpeli


Broszka. Cała w cyrkoniach, bo ja lubię jak się błyszczy :P Zakupiona na bazarku na rzecz fundacyjnych kociaków.


Termometr. Zakupiony na bazarku na rzecz fundacyjnych kotków jeszcze w zeszłym roku. Wreszcie się doczekał, że zostanie gdzieś zawieszony ;)


A na koniec coś, co nie jest kotem a .... pudlem ;) Zatyczka do telefonu, cała w cyrkoniach ;) Zakupiona na bazarku fundacyjnym. Jakoś nie mogłam się powstrzymać :P