środa, 26 kwietnia 2017

pomaga jak umie

Witek się nie obija. Pomaga jak może. Wiem, że to się już robi nudne na naszym blogu, ale on chodzi za mną jak pies. Wszędzie idzie za mną i uczestniczy we wszystkim! Prawie zawsze mam pod ręką telefon, żeby mu cyknąć zdjęcie. Wiem, wiem, powinnam się leczyć 😀 ale  staram się mieć telefon nie ze względu na to, że ktoś może zadzwonić, ale na to, żeby zrobić kotu fotę.....

Myjemy osłonkę na kwiatki.



Dowód na to, że Witek ciągle się kręci pod nogami. Zwłaszcza w kuchni muszę uważać, pojawia się nagle, cicho wchodzi i kładzie się pod nogami. Czasami go gdzieś nadepnę, kopnę. Fuczy i wychodzi obrażony....


Niedawno się zorientowałam, że on bardzo lubi leżeć na kuchennym dywaniku..... Kiedy kot uwali się na środku kuchni i bardzo przeszkadza, przesuwam go razem z dywanikiem 😁


2 komentarze:

  1. Mi sie tez ciagle maly paleta pod nogami... ;) moj chlopak sie smieje ze chodze z telefonem do toalety, ale tam najlepsze pozy odchodza ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Koty zawsze chętne do pomocy :D U nas to samo! Z tej doniczki pewnie pierwsze by piły wodę ;)

    OdpowiedzUsuń