środa, 26 kwietnia 2017

pomaga jak umie

Witek się nie obija. Pomaga jak może. Wiem, że to się już robi nudne na naszym blogu, ale on chodzi za mną jak pies. Wszędzie idzie za mną i uczestniczy we wszystkim! Prawie zawsze mam pod ręką telefon, żeby mu cyknąć zdjęcie. Wiem, wiem, powinnam się leczyć 😀 ale  staram się mieć telefon nie ze względu na to, że ktoś może zadzwonić, ale na to, żeby zrobić kotu fotę.....

Myjemy osłonkę na kwiatki.



Dowód na to, że Witek ciągle się kręci pod nogami. Zwłaszcza w kuchni muszę uważać, pojawia się nagle, cicho wchodzi i kładzie się pod nogami. Czasami go gdzieś nadepnę, kopnę. Fuczy i wychodzi obrażony....


Niedawno się zorientowałam, że on bardzo lubi leżeć na kuchennym dywaniku..... Kiedy kot uwali się na środku kuchni i bardzo przeszkadza, przesuwam go razem z dywanikiem 😁


poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Tosia łobuziara

Tosia uchodzi za Księżniczkę, spokojną i dostojną kicię. Dzisiaj chcę Wam pokazać, że drzemie w niej kawał łobuza 😏


Jak już zacznie wariować, końca nie widać



Tosia lubi wariować z myszką. To jest kot, który bawi się sam, ale zabawą z człowiekiem też nie pogardzi



Dwie myszki poszły w ruch







Zobaczcie Królewnę w akcji

video

A tutaj Tośka świruje na stole. Prawda, że łobuz?????

video

piątek, 21 kwietnia 2017

tęsknota za wiosną

Już było ciepło, słonecznie i wszystko zakwitło. A tu nagle klapa i zrobiło się zimno. No cóż, taka uroda PRZEDWIOŚNIA! Bo chyba zapomnieliśmy, że taka pora roku kiedyś występowała. A przecież kwiecień plecień przeplata trochę zimy i trochę lata! Wszystko się zgadza 😏 Więc przestańmy narzekać i cieszmy się tym co jest. Adka się niczym nie przejmuje i w taką pogodę łazikuje i obwąchuje wszystko jak leci


Tyle zapachów! A murki są najlepsze, tyle razy zaznaczone przez kumpli z osiedla! Wiadomo, kto tu był godzinę, dwie i cztery przed nami 😛


A ze spacerku piecho wraca w torbie. Nóżki zmęczone, kręgosłup trzeba oszczędzać.


Wszystko kwitnie i jest pięknie! Nawet w mieście ;)


Witek na spacerki nie wychodzi, ale uwielbia przesiadywać na balkonie



Łąka w środku miasta ;)



Magnolia. Kocham!!! U nas na osiedlu posadzili nowe drzewka, które takie malutkie, a już kwitną! Trzeba poczekać, aż urosną. A tymczasem już dorosła magnolia... Co za kwiaty.....



Na koniec posyłam Wam troszkę słońca!


czwartek, 20 kwietnia 2017

chłodne wieczory

Witek smutny... bo już przesiadywał na balkonie, a teraz mu bronią... Jest zimno, więc wolimy nie narażać go na przeziębienie. Co tu dużo mówić, nam ludziom też jest zimno. Zaznaliśmy już ciepełka i znowu trzeba się przestawić....

Smutasek


Siedzi i się nudzi....


Kiedy w mieszkaniu pojawiły się kwiatki, wreszcie było co robić. Kwiatki same się nie popilnują.... no i miał kot namiastkę balkonu w domu 😆



A tutaj się pochwalimy, że nasza brzydka Adka dostała się do konkursu ;) czyli jednak nie taka brzydula i ktoś ją docenił! 😜

http://www.petsupplies.pl/dog-photo-of-the-month.html?pdID=1733

poniedziałek, 17 kwietnia 2017

kocie gadżety cz. XV

I znowu się uzbierało....  :P

Kolczyki - kocie łapki



Do mojego kompletu z Home&You, który kiedyś tu pokazywałam, dokupiłam niedawno dwie podstawki na zużyte herbaty.


Długopisy z kotami.



Torba na zakupy. Home&You.


Myślę, że czas najwyższy, aby Witek sam sobie nosił zakupy. Ta mała torebeczka, w której zapakowana była duża torba, jest w sam raz na jedną puszeczkę :P


Zakładki do książki.



Kocie skarpetki.



I moja największa "zajawka" ;) Zamówiłam z czystej ciekawości. Obrazek, który wykleja się z małych diamencików plastikowych. Zamówiłam kota, jakże by inaczej 😅 Czekałam ponad miesiąc, ale opłacało się... Wciągnęło mnie bardzo. Zajęcie bardzo relaksujące, a efekt lepszy niż się spodziewałam. Witek oczywiście bardzo mi pomagał wyklejać kota....


Witek długo się namyślał, jak tu zabrać się za robotę


Wreszcie kieliszki na wódkę na coś się przydały :P


Cała zabawa polega na tym, żeby w odpowiednim miejscu nakleić odpowiedni diamencik


Jak lubicie takie dłubanki, to szczerze polecam. Mnie osobiście wyklejanie mocno relaksowało i odprężało.



Efekt końcowy



piątek, 14 kwietnia 2017

zapracowany kotek

Dzisiaj dużo pomagałem Pańci. Jak to jest, że jak ona ma wolny dzień, to ja mam dużo pracy???

Ogarniałem balkon


Było trochę zimno dzisiaj, ale ja się nie zrażam 


Czy u Was też było zimno i pochmurno? U nas dopiero po południu wyszło słońce


Macie już umyte okna? Bo my nie! 😆 Ups... o tym chyba miałem nie mówić....

 
Mój rudy kumpel ostatnio się szwenda po osiedlu. Najpierw wyprowadzali go na smyczy, a teraz chodzi sam. Też bym tak chciał.... ale ja mam nadopiekuńczą matkę, nigdy się na to nie zgodzi! Pozostaje mi tylko popatrzeć, jak Rudy spędza czas....


No i na ptaszki sobie popatrzyłem. Na drzewach jeszcze nie ma liści, więc widać co robią


O! Co ten Rudy robi? Gdzie on wlazł????


Stary złaź, bo spadniesz!!!!!!

 
 Mycie łazienki też było na mojej głowie


Wbrew pozorom pranie nie robi się samo...


Robiłem rurki z gazet. Podobno Pańci będą potrzebne. Ciekawe co ona znowu wymyśliła???


Sprawdzałem czy ciasto wyszło dobre. Nie mam zastrzeżeń!

 
 A teraz zasłużony odpoczynek. Padam z łapek....