Pełna mobilizacja! Ćma w domu ;)
Czemu ona tak wysoko siedzi?
Ćma szybko się zorientowała, że ma przerąbane, bo trafiła do domu z dwoma kotami :D Postanowiła więc siedzieć wysoko.
Tosia próbowała zaklinać ćmę, aby ta jednak zeszła odrobinę niżej...
Dyziu próbował z nią pogadać, ale ta nadal była nieugięta
W końcu żal mi się zrobiło ćmy, bo wcześniej czy później skończyłaby w kocich szponach... Wyniosłam ją w pudełku po sałatce za okno, niestety nie było żadnego mężczyzny pod ręką, a mnie jednak przerasta branie ćmy do rąk ;) Dyziu widząc, że ofiary już nie ma, odszedł od szafy i poszedł spać. Tosia jeszcze z godzinę leżała pod szafą i spoglądała do góry, jakoś nie mogła uwierzyć, że to już koniec, że ćmy nie ma ;)