piątek, 26 czerwca 2015

balkon

Pożegnanie Witka ze starym balkonem ;) Pochwalimy się, jak Witek spędza teraz czas. Bądźcie czujni ;)
 
Witek uwielbia balkon. Jak tylko wchodzę do pokoju, to biegnie przede mną i jest pierwszy do wyjścia. A jak już wyjdzie to się tarza i pokazuje swoje szczęście. Niestety nie mógł spędzać na nim za dużo czasu, bo balkon nie był przystosowany dla kota. To się zmieniło i następnym razem Wam pokażemy jak teraz jest fajnie ;)
 

 

środa, 24 czerwca 2015

kocie gadżety (7)

Dzisiaj będą kocie magnesy ;) Moi rodzice mają prawdziwą kolekcję magnesów wiszących na lodówce. Zaczęło się niewinnie, od kilku przypadkowych sztuk, a teraz jest niemal przymus przywiezienia magnesu z każdej wycieczki ;)
Wśród kilkudziesięciu magnesów nie mogło zabraknąć kocich motywów!
Magnes zakupiony na Bożonarodzeniowych Targach na Rynku Głównym

Magnesy z kociakami z Fundacji Stawiamy Na Łapy.


I najnowszy magnes, przywieziony przez mojego brata z wakacji.





niedziela, 21 czerwca 2015

Koci Blog obdarowany przez Maxi Zoo

Bardzo lubimy takie niespodzianki ;)

Dzisiejszy wpis zainspirowany jest prezentem od MAXI ZOO. Bardzo nam miło, że zostaliśmy dostrzeżeni. Dzisiaj pokażemy Wam, jak kociaste cieszyły się z paczki i prezentów. W następnych wpisach szczegółowo opiszemy co degustujemy, ponieważ wzbudziło to nasze zainteresowanie i wydaje nam się, że warte jest uwagi ;)
Już samo logo bardzo nam się podoba ;) Oferta sklepu jest bogata i ciekawa, czekamy na Wasz sklep w Krakowie!!!


Pierwszy paczką zainteresował się Witek. Chyba od razu wiedział, kto jest adresatem...


Następny był Dyziu







Dyziu do nowości podchodzi z pewną rezerwą.
Za to Witek bez pardonu grzebał w pudle.






Chłopaki chyba nie ogarnęli ilości prezentów. Za dużo, jak na takie małe łepetynki


Witek, chociaż ogromny żarłok, z całej masy tego dobra wybrał sobie piłeczkę. Capnął w paszczę i zwiał. Bo Wy jeszcze nie wiecie, ale Witek jest kotem aportującym! Ale o tym następnym razem....

Tak jak przypuszczałam, Dyziu zainteresował się piórkiem na sznurku. Jaki on jest przewidywalny....

W tym momencie dopiero do akcji włączyła się Tosia

Witek nie przestawał kursować po mieszkaniu z piłeczką

Wpadł na genialny pomysł, że piłeczkę można wrzucić do pudła...dopiero będzie zabawa!!!

Jednak szybko się opamiętał. Zabawa zabawą, ale trzeba zadbać o swoje interesy przy podziale jedzenia ;) Puszek trzeba pilnować.

Co się działo przy konsumpcji...... opowiemy! ;)
MAXI ZOO bardzo dziękujemy!