poniedziałek, 24 czerwca 2013

ekstramalne lenistwo nahamaczkowe

Witek od samego rana uprawia lenistwo nahamaczkowe :)


Tosi jeszcze dzisiaj nie widziałam, gdzieś się zaszyła i śpi. Ona bardzo lubi mieć święty spokój od wszystkich i wszystkiego.
 
Natomiast Dyziu chodzi za mną. W wolny od pracy dzień postanowiłam zająć się koralikami, ale gdzie tam kot pozwoli..... Siadł na środku stołu i wymownie oczami powiedział "żadnych koralików, dopóki porządnie nie wymiziasz koteczka"
 
 
 

14 komentarzy:

  1. I ma rację, w końcu porządek musi być :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaki słodki leniuszek. A koteczek zawsze ma pierwszeństwo przed innymi ważnymi zajęciami :) Od nas wymiziaj i przytul wszystkie. Dziś dzień przytulania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas przytulanie jest zawsze na pierwszym miejscu przez cały rok ;)

      Usuń
  3. ale witek ma kitek;P slodkie kotki...

    OdpowiedzUsuń
  4. jaka bombowa pozycja, zdechł pies! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. też bym sobie tak na hamaczku poleżała :D

    OdpowiedzUsuń
  6. :) Chciałabym sobie tak słodko "pohamakować" jak Witek :)

    A Dyziowi się nie dziwię, co to ma znaczyć, że Pańcie ma wolny dzień i zamiast zajmować się kotami, robi jakieś koraliki.. phi ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. pozycja godna szczęśliwego kota :)))

    OdpowiedzUsuń
  8. też bym się tak dzisiaj wygrzała przy kaloryferze :D zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kochane chłopaczki ... :-)))

    OdpowiedzUsuń