sobota, 4 czerwca 2016

czekający na śniadanie

Wracamy po krótkiej przerwie ;) Choroba, egzamin i brak weny, wszystko się nałożyło w tym tygodniu. Ale już pełni werwy wracamy z nowymi wpisami i zdjęciami. Postaram się, żeby Tosi i Dyzia też nie zabrakło!

Na dobry początek weekendu zaprezentuje się oczywiście Witek, czekający na śniadanie



Po chwili cierpliwego czekania nie wytrzymał i nagadał po swojemu, żeby się z tym śniadaniem pospieszyć ;)
 

8 komentarzy:

  1. Wituś jest przeuroczy jak chce jeść :D <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Moje tak cierpliwe nie są, miauczą biegają i żądaja jeść.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D ale za to może są skuteczniejsze ;)

      Usuń
  3. Moje jedzenia się bardzo domagają, a w szczególności śniadania. ;)
    Witek ma śliczne oczka. :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. witam kochany tez dawno WAS NIE odwiedzialismy. ciagle brak czasu, do tego utrudnienia w pisaniu komentarzy na tym blogu, a na fb brak powiadomien o nowych fotkach, ale milo was zobaczyc

    OdpowiedzUsuń
  5. Haha, na ostatnim zdjęciu wygląda jakby się śmiał! :)

    OdpowiedzUsuń