Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cat's best. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cat's best. Pokaż wszystkie posty

sobota, 21 lipca 2018

żwirkowe rozczarowanie

Jak już kiedyś pisałam na blogu, używamy żwirku firmy Cat's Best. Do tanich nie należy, ale jestem z niego zadowolona. Dodatkowo używam wersji dla kotów długowłosych Nature Gold, chociaż Witek do długowłosych nie należy, to jednak żwirek sprawdzał mi się świetnie, mało się nosił po mieszkaniu.

Obszerną recenzję żwirku znajdziecie tutaj

zdjęcie pochodzi ze strony zooplus.pl
Niestety kilka miesięcy temu firma zmieniła szatę graficzną opakowania. Piszę niestety, ponieważ jak się okazało zawartość torby także jest inna!!! Dodam, że gorsza!!!! Nie wiem w jakim celu zostało to zmienione, ale jestem bardzo zła. Człowiek kupuje produkt, który dobrze zna, na którym może polegać, a tu taki numer! Nowy żwirek jest dużo drobniejszy od swojego poprzednika, przez co roznosi się niemiłosiernie po mieszkaniu. On jest nawet drobniejszy od standardowego EcoPlus. 

Jestem ogromnie rozczarowana tym faktem. Czuję się przez firmę oszukana, więc nie omieszkałam napisać do producenta. Niestety nie doczekałam się odpowiedzi.

Co śmieszniejsze, za drugim razem, kiedy zamówiłam żwirek, był dużo lepszy! Nie wiem od czego to zależy, ale nie podoba mi się, że jakość produktu jest losowa. Cena jakoś zawsze jest taka sama. I chociaż nie lubię eksperymentów na kocie jeśli chodzi o żwirek, to chyba pierwszy raz zaryzykuję i przetestuję coś nowego. Mam nadzieję, że nie zestresuje to za bardzo Pana Kota :D

Ten wyraz mordki: Zamierzasz mnie poddawać eksperymentom? Nie wyrażam zgody!!!!!

piątek, 17 lutego 2017

o żwirku słów kilka

Nie jestem zwolenniczką testowania żwirków i nie wprowadzam zmian Witkowi. Uważam, że skoro mam żwirek z którego jestem zadowolona i z którego zadowolony jest kot, to po co kombinować? Zwłaszcza, że niektóre koty bardzo źle znoszą zmiany w kuwecie i mogą reagować silnym stresem na wszelkie próby wprowadzenia innego żwirku. Ale powiem Wam, że jedną małą zmianę wprowadziłam w ramach walki z roznoszącym się żwirkiem.

Przy dwóch pierwszych kotach stosowaliśmy najzwyklejszy żwirek chyba Benek, który robił się lekkim błotem w trakcie stosowania przez kota. Zmieniliśmy na żwirek silikonowy, który był u nas krótko, ponieważ Pchełka zaczęła go najzwyczajniej w świecie chrupać!!! Wtedy wprowadziliśmy żwirek ekologiczny i już stosujemy od kilku lat ;)

Cat's Best EcoPlus
żwirek zbrylający

Jak to opisuje producent, żwirek jest wydajniejszy od innych, ponieważ wilgoć magazynowana jest  w naturalnych roślinnych systemach zbiorczych.

zdjęcie pochodzi ze strony zooplus.pl



Dużym plusem tego żwirku jest to, że można wyrzucać go do toalety. Jest to bardzo wygodne. Chociaż jak sprzątam całą kuwetę, to większa ilość trafia do śmieci, żeby nie zapychać rur ;) Zatrzymuje zapachy i to faktycznie potwierdzam. Oczywiście trzeba brudny żwirek systematycznie usuwać. Witek ma dwie kuwety i już tak sobie sam to ustalił, że do jednej częściej sika (odkryta), do drugiej robi kupale (zakryta). Wiadomo, że kupsko wyrzuca się natychmiastowo, ale pozostawione siki nie śmierdzą, nie parują i nie czuć ich w ogóle. Jedyne do czego mogę się przyczepić to obietnica, że nie roznosi się po mieszkaniu. Niestety takich cudów nie ma :) Żwirek roznosi się niemiłosiernie... Generalnie jest wszędzie! Żwirek ten jest dosyć drobny, idealnie roznosi się na kocich łapkach. Oczywiście najwięcej jest go w okolicy kuwety, ale znajdziemy go w całym mieszkaniu, w łóżku, na stole, ja często mam w butach ;) Ze żwirkiem jest jak z sierścią...trzeba to zaakceptować. 





Postanowiłam trochę ograniczyć ilość rozniesionego żwirku. Zamówiłam żwirek, którego używa moja mama czyli

Cat's Best Nature Gold

Jest to wariant dla kotów długowłosych. Kawałki żwirku są większe, dlatego nie przyczepiają się do kociej sierści.

zdjęcie pochodzi ze strony zooplus.pl


Właściwości ma identyczne jak powyższy, jedynie forma jest inna. Pałeczki żwirku są wyraźnie większe, jednak w opakowaniu znajdziemy i bardzo drobne, więc ten żwirek także się nosi, na pewno mniej niż poprzednik, ale jeżeli ktoś oczekuje, że nagle przestanie widywać koci żwirek wszędzie, to się rozczaruje ;)


Jeżeli masz kota, to masz sierść i masz żwirek. Lepiej do tego przywyknąć ;) Chociaż wiadomo, że skoro można ten proces troszkę ograniczyć, to czemu nie.


Żwirek nie należy do tych najtańszych, ale jest bardzo wydajny. Ja zamawiam razem z mamą od razu dwa największe opakowania, co wychodzi najbardziej korzystnie cenowo ;) 20 litrów żwirku (10 kg) starcza nam przy jednym kocie na około 3 miesiące. Zdarzało mi się w awaryjnych sytuacjach nabywać ten żwirek w osiedlowym sklepie, ale niestety ceny były kosmiczne w porównaniu do tych "zooplusowych".

Porównanie żwirków: 

           Cat's Best Nature Gold                                         Cat's Best EcoPlus

Już jakiś czas temu zakupiłam jeszcze jedną przydatną rzecz w walce ze żwirkiem. Ale o tym następnym razem ;)

Nasza recenzja nie jest sponsorowana. Jest naszą indywidualną opinią na temat produktu, który kupujemy i używamy regularnie od dłuższego czasu.