Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podkładka pod kuwetę. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podkładka pod kuwetę. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 21 lutego 2017

podkładka pod kocią kuwetę

Szczerze mówiąc nigdy czegoś takiego nie miałam i niedawno wpadłam na pomysł, że może by wreszcie to wypróbować ;) Cudów się nie spodziewam, też jakoś przesadnie żwirek koci mnie nie drażni, że sobie gdzieś tam leży. No ale byłam ciekawa, czy taka wycieraczka ogranicza wynoszenie żwirku przez kota ;) 

Podkładka pod kocią toaletę Benita


Wycieraczek pod kuwetę jest kilka do wyboru. Ja zdecydowałam się na tę z czerech powodów: fajny kształt z wizerunkiem kota, zrobiona z łatwego do czyszczenia tworzywa, biała i niezbyt droga ;) 

Początkowo matę położyłam w kuchni, ponieważ nie chciałam, żeby jakieś "straszydło" leżało przed kuwetą. Wiadomo jak to jest z kotami. Lepiej nie zrazić kota do kuwety ;) Witek oswajał się z wyglądem i zapachem dziwnego przedmiotu :D


Kiedy wycieraczka została już rozpoznana i zaakceptowana, można było ją przenieść przed kuwetę.


I teraz najważniejsze pytanie: Czy warto? Czy działa?

Nie jest to zły produkt. Na pewno część żwirku, który przyczepia się do kocich łapek, zostaje właśnie na tej wycieraczce. Moim zdaniem jest całkiem przyjemna dla oka. Jest zrobiona z tworzywa sztucznego, łatwo się odkurza i myje pod prysznicem. Ale od razu uprzedzam, że nie wyłapie 100% wyniesionego przez kota żwirku. Jak był żwirek w całym mieszkaniu, tak nadal jest ;) ale szczerze przyznaję, że jest go mniej. Za tak przystępną cenę można taki gadżecik posiadać. Oczywiście największy sens ma przy kuwetach zakrytych, kiedy kot wychodzi tylko jedną drogą, raczej nie sprawdzi się przy kuwecie do której kot ma dostęp z wielu stron ;)

Wpis ten nie jest wpisem sponsorowanym, podkładka została kupiona przeze mnie na własny koszt ;)