Moja ukochana Pańcia, ta którą tak bardzo kocham.... opuściła mnie. Zabrała manatki i się wyprowadziła. Twierdzi, że wróci po mnie, ale asekuracyjnie przytulam się do Pańci-Babci i Pańcia-Dziadka. Lepiej sobie przygotować grunt, tak na wszelki wypadek, jakbym miał z nimi zostać na zawsze....
W ramach protestu i tęsknoty siedzę w pudle i nie wychodzę....
