wtorek, 27 grudnia 2016

Dyzia miłość do torby

Siatka na zakupy to też materiał, więc Dyziu od razu zapałał do torby głębszym uczuciem :) Szmata to szmata, więc próbował torbę mi uprowadzić :D



niedziela, 25 grudnia 2016

Koci Blog w świątecznym nastroju i kocie ozdoby

Chciałam zrobić zwierzakom świąteczną sesję. Na wielu blogach pojawiają się takie zdjęcia i zawsze są dla mnie miłe do oglądania. Ale co tu wymyślić, żeby się nie powtarzać ;)

Tutaj możecie zobaczyć nasze sesje z poprzednich lat ;)
2013 rok w filcowe czapie
2013 rok aniołeczki
2014 rok kotki z choinką
2015 rok Witek w krainie światełek

Zawsze staram się zrobić coś własnoręcznie, ale w tym roku wybitnie nie miałam czasu. Z pomocą przyszedł mi Lidl z zestawem śmiesznych akcesoriów do zdjęć. Dodam, że gadżety przeznaczone są dla ludzi ;) Niestety nie posługuję się biegle programami graficznymi, gdzie pewnie zrobienie kolażu czy doklejenie czegoś do zdjęcia zajmuje chwilkę. A jak się jest zacofanym technologicznie, trzeba sobie radzić łopatologicznie :D



Tosia też się załapała na świąteczne wygłupy ;)


Dyzia pewnie też byście chcieli zobaczyć ;) Oto i on.


I na tyle współpracy......


Witek wyjątkowo ładnie pozował z choinką, ale to tylko dlatego, że na zdjęciu miała być tylko choinka. Jak kota na zdjęciu nie przewidujesz, to spodziewaj się, że na pewno się wtarabani ;)


Na tym zdjęciu też miało go nie być ;)



Próba oświetlenia.


Ze światełkami zawsze jest nastrojowo 


Tuptanie materacyka...


Z filcowym worem w tle to jest niezły lans :P


Monikacookies85 pod poprzednim postem zostawiła komentarz odnośnie kocich ozdób na choinkę. Faktycznie ciężko takie kupić, ja większość zrobiłam sama, ale kilka perełek też znalazłam. Pewnie narażę się na krytykę, jak tak można choinkę w koty ubrać ;) No więc jak widać można. Mam kilka kotów na choince i jest ślicznie :D

Ozdoby zrobione z drewna. Kupiłam kilka surowych ozdób i nakleiłam na nie papierowe serwetki a potem polakierowałam dla utrwalenia. Równie dobrze, można sobie wydrukować zdjęcie własnego zwierzaka i nim ozdobić takie drewienko ;)


Kolejna ozdoba nawiązująca do kociej tematyki, tym razem kwiatowe koty. Oczywiście zawsze warto dołożyć błyszczące cyrkonie lub brokat ;) Ta ozdoba podoba mi się bardzo, jest subtelna i śliczna. 


Oprócz tego w tym roku poczyniłam kilka bombek z quillingu, dorzucając koci motyw z serwetki. Kilka poszło na fundacyjny kiermasz, kilka do mojej Mamy, a dwie zostały ze mną ;) W moich ulubionych kolorach czyli fiolet i popiel.




Kupienie gotowych kocich bombek jest trudne, ale nie niemożliwe ;) Ja nabyłam kocie bombki na stoisku z bombkami w centrum handlowym. Kotki są drobne, mają najwyżej 5cm wysokości, ale są prześliczne!



 Do mojej Mamy też trafił taki kociak. Oprócz tego kupiłam Jej także psiaka ;)



Prawdziwa gratka dla kociary czekała na mnie jednak w Carrefourze. Kot dwa razy większy od tych maluchów!


W tym roku sporo kocich elementów trafiło na choinkę ;) Coś mi się wydaje, że trzeba będzie zainwestować w większe drzewko, bo to nasze małe ledwo pomieściło te moje wytwory i zakupy ;)

Dla taty zrobiłam rower, żeby nie było, ze tylko koty i psy :D


Dla fanów Ady, jest i ona ;) bardzo zawiedziona, że ze stołu nic nie spadło


Kochani, dziękujemy, że jesteście z nami.
Życzymy Wam radosnych i spokojnych Świąt!

sobota, 24 grudnia 2016

Witek ma w nosie święta

Witek nie pomagał wczoraj za wiele. Uznał, że nie będzie się przemęczał i nawet nie spał w kuchni, kiedy piekłam ciasto. Widocznie nie może patrzeć na moją męczarnię :P 

Jedynie skontrolował zakupy i poszedł spać. Nie przepadam za świętami, najbardziej wtedy kiedy idę na zakupy. Wszędzie jest masa ludzi, robiących masę zakupów. Prawdziwe zakupowe szaleństwo. Szkoda, że połowa z tych rzeczy, które kupią i upichcą wyląduje w śmieciach, a w Wydarzeniach znowu będzie ile to Polacy wyrzucają jedzenia.... Na bazarze doznałam szoku, kiedy zobaczyłam kolejkę po żywego karpia. XXI wiek, a ludzie kupują żywą rybę, przeżywającą katusze i męczarnię w plastikowej reklamówce, tylko po to, aby kilka godzin później mogła być utłuczona młotkiem. Ciekawe jak to jest, że mord odbywa się przeważnie już po tym jak oprawca się wyspowiadał... A co z przykazaniem NIE ZABIJAJ, hmmm?????

 
Jedyne co w świętach lubię to choinka, ozdoby i światełka. Nie mogę sobie odmówić ubrania choinki i zrobienia ozdób. Najbardziej to robienie mnie cieszy ;) W tym roku także poczyniłam kilka nowych ozdób. Witek przy robocie troszkę pomagał, ale przy ubieraniu choinki ani trochę!



Witek odmówił także udziału w świątecznej sesji zdjęciowej. Jak tylko słyszał dźwięk otwierającego się aparatu odwracał się ode mnie, albo całkiem uciekał. Taki celebryta..... 





Coś tam jednak z tych sesji da się pokazać, więc następnym razem. Wracam do ostatnich prac domowych, bo nawet niezbędne minimum świąteczne wymaga pewnego nakładu pracy ;)