sobota, 5 sierpnia 2017

trawa Trixie w ceramicznej misce

Jakiś czas temu kupiłam Witkowi kocią trawkę. Nie jest on jakimś miłośnikiem trawy, ale stwierdziłam, że może na taką się skusi. 

zdjęcie pochodzi ze strony zooplus.pl
Opis producenta:

Dekoracyjna miska ceramiczna ze wzorkiem kotków i 50g nasion trawy - to ważny element wspomagający trawienie Twojego kota. 

Produkt możecie zobaczyć TUTAJ

Jak mówi producent, owa trawa pomaga kotu pozbyć się zalegającej w jelitach sierści, którą kot połyka podczas codziennej pielęgnacji swojego futerka.  Wywołuje ona u kota odruch dławiący, tak że włos w naturalny sposób wydostaje się na zewnątrz (co w wolnym tłumaczeniu oznacza, że kot rzyga kłębami sierści :D). 

nasza trawa po trzech dniach od pierwszego podlania

Trawę rozpakowujemy z folii i podlewamy. U nas wyrosła w ciągu kilku dni. Kiedy trawa nam już klapnie, miskę możemy użyć do karmy, ale także do ponownego wysiania trawy. Zwykłą trawkę można kupić w sklepie ogrodniczym lub w markecie.


Witek stara się podskubywać trawę, ale nie jest jej pasjonatem. Poza tym chyba nie ma potrzeby odkłaczania. Sierść zwraca wyjątkowo rzadko i nie ma z tym problemów. Mówiąc wprost, po prostu rzygnie wielkim kłakiem raz na trzy miesiące i z głowy. Trawa go nie rusza. Natomiast Dyziu ma z odkłaczaniem ogromne problemy i kiedy nazbiera mu się dużo sierści próbuje to zwymiotować, ale męczy się przy tym okropnie. Momentami wygląda jakby się dusił. W jego przypadku trawka to za mało i trzeba mu pomagać podając regularnie specjalną pastę.


Jak ktoś jeszcze nie testował tej trawki firmy Trixie to zachęcam, w przystępnej cenie dostajemy fajną miskę ;) Kiedyś testowaliśmy także trawkę z firmy Benek, która także szybko rośnie, przychodzi do nas w plastikowym pudełku i jest tańsza od Trixie. 


Natomiast ziarna trawy kupione w markecie można wysiać do doniczki z ziemią i także wyrośnie nam ładna trawka, która jednocześnie może był fajną ozdobą na oknie lub balkonie. Nie pamiętam dokładnej ceny, ale na pewno nie zapłaciłam więcej jak 5zł za 20g.


Jeżeli chcemy zapewnić kotu dostęp do trawki mamy kilka alternatyw. Koty lubiące zieleninę na pewno nie pogardzą takim rarytasem. Koty takie jak Witek oleją każdą trawkę, czy będzie w pięknej misce, doniczce czy plastikowym pudełku ;) Bo przecież kot wie najlepiej ;) Jeżeli ktoś w domu ma podgryzacza kwiatków, możecie spróbować posiać mu trawę, może odczepi się od kwiatków...chociaż wiecie jak to z kotami...wielka niewiadoma ;)




A Wasze koty lubią skubać trawkę?

 
Wpis nie jest sponsorowany. Jest subiektywną opinią.

9 komentarzy:

  1. Lubią:) Ale taką najzwyklejszą, jak do trawników, kupioną w ogrodniczym i wysianą do dużej doniczki. Taka kocia trawka niezbyt się sprawdziła, zwykła lepsza:) Ale mimo to zielistka nadal jest w niebezpieczeństwie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo taka najzwyklejsza jest najlepsza i chyba też najdłużej żyje ;) Pozdrawiam

      Usuń
  2. Coś Wam zdjęcia na pasku bocznym wystają poza blog tak jakby (szerokość chyba się zmniejszyła :)
    Piękny ten rudas u Ciebie! Na te oczka to by u mnie wszystko wysępił :)
    U nas trawa jak jest niestety zazwyczaj gnije, albo ginie w męczarniach porozciągana na około doniczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie! Umknęło mi to i nie zauważyłam.... Myślę nad zmianą ogólnie szaty graficznej, ale na razie nie mam koncepcji :D może te zdjęcia teraz mnie zmotywują, żeby coś pokombinować ;)

      Tak, oczy to on ma stworzone do sępienia i trudno się oprzeć :D Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Nasze skubią regularnie ;-)
    Też kupuję do wysiania , ale taką -Trixie trawa dla kotów, 3 x 100g w Zooplusie. Albo w naszym okolicznym sklepie szybkorosnącą Super Benek duet. Są bardzo wydajne , na wiele wysiewów :-)
    Miseczka fajowa !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak skubią to można regularnie siać ;) u nas trawka uschła parę razy skubnięta ;) więc raczej już takiej trawki nie będziemy kupować, tylko zasiejemy taką kupioną w ogrodniczym ;)

      Usuń
  4. Andrzej jest miłośnikiem owsa, kociej trawy specjalnie nie lubi. Chociaż ostatnio jakieś nasionka kociej trawy kupiłam w zwykłej kwiaciarni, posiałam w doniczce na balkonie i coś tam skubie :)
    Ale Wasza doniczka jest piękna, dla niej samej warto kupić taka trawkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miska chyba już będzie na chrupki, bo trawa wyschła. Posadzimy zwykły owies teraz ;)

      Usuń
  5. Bardzo fajny blog :) sama jestem kociarą, więc wszystkie te sprawy nie są mi obce :D Piękne koty i pieseł :D

    zapraszam na swojego bloga, którego dopiero założyłam https://swiatwedlugsmyrki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń