niedziela, 21 czerwca 2015

siejemy spustoszenie i zniszczenie

Już kiedyś wspominałam, jak to Witek próbuje zjeść bukiet mojej mamy. No i prawie mu się udało....
 
Tutaj jeszcze pięknie i niewinnie leżał obok....
 

 
A wieczorem stało się to.....
 
 
Czy kotek wykazał skruchę???
 

Ależ skąd! Dla kotka właśnie w tym momencie zaczęła się świetna zabawa...


A ja miałam masę sprzątania. Próbowałam uratować bukiet, powtykałam do kosza badyle, poukładałam....i muszę przyznać, że wygląda żałośnie....
 


I jak myślicie, kto się będzie tłumaczył?

Komu moja mama urwie za to głowę, jak wróci?

Witkowi, że zniszczył.....
.... czy mnie, że nie dopilnowałam?

Raczej obstawiam drugą opcję....

 


piątek, 19 czerwca 2015

Tosia tęskniąca

Tosia czas spędza w kuchni i tęskni za swoją ukochaną Pańcią.

Smutna koteczka. Chociaż nie ulega wątpliwości, że piękna ;)


Nostalgiczna Tosia aż prosiła się o małą sesję fotograficzną :P Taka okazja nie zdarza się zbyt często


Tosia uznała, że na depresję najlepsze jest naświetlanie.



I ta wymowna mina "Pańcia, wracaj już!"



czwartek, 18 czerwca 2015

Dyziu do kochania

Jak go nie kochać???

Na początku Dyziu był troszkę osowiały, chyba tęskni za moimi rodzicami. Ale po kilku dniach przywykł do mojej obecności i znowu jesteśmy przyjaciółmi ;)
 
Czułe powitania
 

Tulenie się

No jak nie kochać tych rozkłapcianych łapeczek?

 
A dzisiaj rano miałam taką pobudkę.... Najlepsze lekarstwo na wszelkie stresy. Taki dobry początek dnia ;)
 
 
Dzień też kończymy przyjemnie