niedziela, 5 października 2014

Światowy Dzień Zwierząt

Wczoraj był Światowy Dzień Zwierząt, więc mogłem się lenić więcej niż normalnie ;)
 

 
 
Z tej też okazji dostałem ogromne pudło. Nie da się ukryć, że Pańcia wie, jak sprawić frajdę koteczkowi ;)
 
Ale żeby nie było, że jestem samolubem, postanowiłem wesprzeć bardziej potrzebujące zwierzaki. Jak zawsze lokalnie i jak zawsze z pomocą Pańci, która znowu zrobiła bransoletkę na kociaczki. Kupiła też kilka saszetek jedzonka, które pojedzie na kociarnię. Chciałem jedną saszeteczkę wyżebrać, bo nie jadłem mokrego mięska od miesięcy!!! Ale Pańcia powiedziała zdecydowane NIE, bo będę miał sraczkę jak stąd do Warszawy :(
 
Wybaczę jej tą saszetkę, bo jakby nie było mam dzień zwierząt cały rok.


3 komentarze:

  1. Brawo do Pańci, nie tylko Ty Wituś dzięki niej miałeś udany dzień zwierząt, jeszcze parę innych pyszczków też się uśmiechnęło :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hahahhahaha
    "Sraczkę jak stąd do Warszawy" genialne :D
    Hahahahha

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam napisałabym prywatnie, ale nie wiem jak. chciałam serdecznie pogratulować wspaniałego bloga, ogladalam całego, niezle się czasami nasmialam hihi. komentarze sa zabawne i trafione, chciałabym mieć taka kolezanke kociarę :) ale niestety jestem z daleka. ta milosc do rudego kota jest rzeczywiście specyficzna , mam tak samo przygarnelam rudziaka , od 2 lat, ale nie jestem jego jedyna Pania, o co tez jestem zazdrosna, ale jest bardziej mój, u mnie spi i je i siedzi caly dzien. ale to kot pewnej dziewczyny, która majac dwoje dzieci, oddala z przyczyn osobistych go do tesicowej, ale tesciowa trzymala go na dworze, gryzly go inne koty i tak się zapoznaliśmy kiedy chodzialam do sklepu, to już lezal na ulicy o tej samej godzinie, po malutku szedł za mna dalej i tak się przeniosl do mnie, ta dziewczyna o tym wie i się cieszy, ze się jej kotem opiekuje, ale nie jest tak do końca mój :)) ale go bardzo kocham. u Pani na profilu zauwazylam ,ze jednak Pani kocha najbardziej rudego kota, ale jest tez najbardziej fotogeniczny, Tosia jest zawsze obrazona, wiecznie wygląda na zla i jakos jej nie polubiłam, a Dyzio taki smieszny trochę, rudego polubiłam, bo mam prawie identycznego ;)) spedzilam mile chwile u Pani na blogu dziekuje i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń