czwartek, 16 października 2014

Tosia nakolankowa

Po czterech latach swojego życia, Tosia doszła do wniosku, że jednak jest kotkiem 'nakolankowym". Oczywiście, żeby nie było tak całkiem pięknie i cudownie, Tosia przychodzi na kolana tylko do jednej, konkretnej osoby. Do mojej mamy. Resztę rodziny nadal konsekwentnie olewa ;)
 
 



11 komentarzy:

  1. Ja mieszkam sama więc chcąc nie chcąc moje koty i pies tylko do mnie przychodzą na kolana - oczywiście oprócz Tusi - ona nie lubi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze się musi znaleźć indywidualistka ;) Ja właśnie to cenię w kotach - nie lubi siedzieć na kolanach, to nie siedzi ;)

      Usuń
  2. O, wybrała sobie , przecież jest kotem to ma prawo robić jak jej wygodnie :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to! To kot wybiera, jak mu najlepiej ;)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. :) nie ukrywam, że też zazdroszczę mojej mamie :D

      Usuń
  4. No to całkiem jak nasze Jaguare, on tylko mi daje się głaskać, tylko mnie prowadzi i krzyczy jak coś jest nie tak, czy to z miską, czy z kuwetą.
    Taki koleś no. :3
    Co zrobisz. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bo Tosia wie z kim warto trzymać sztamę ;-) Piękna jest :-)

    OdpowiedzUsuń