poniedziałek, 14 października 2019

jesienne trawy o wschodzie słońca

Jesteśmy zdecydowanie w jesiennych klimatach ;)


Myślałam, że te trawki zostaną z nami całą jesień, ale ponieważ koty postanowiły je zjeść, musiałam wynieść z domu. 


A kiedy schowałam trawkę, kotki przeniosły się na drapak. 


Ksenia dobrze ukryta ;)


Witek nie podjął wyzwania, chyba bał się, że się nie zmieści ;)


A my w weekend cieszyliśmy się piękną, słoneczną pogodą. Taką jesień uwielbiam ;)


Wstać w sobotę o 6:00 na wschód słońca, przynajmniej dla mnie, jest trudne. Zawsze byłam raczej typem sowy, zwłaszcza po piątkowym wieczorze, kiedy wreszcie mogę sobie dłużej posiedzieć ;) Ale kiedy już się wstanie i zrobi zdjęcia, to przychodzi wielkie zadowolenie ;)


To są takie chwile, kiedy każde zdjęcie cieszy, każde jest udane i ciężko wybrać te "NAJ". Żeby już nie przynudzać ostatnie:


5 komentarzy:

  1. Oj kiedyś może się zmuszę wstać w weekend przed 6 🤣
    Kotki jak zwykle najpiękniejsze 🌹

    OdpowiedzUsuń
  2. Też uwielbiam jesienne poranki. W czasie jesieni dużo łatwiej wstaje mi się wcześnie. Chociaż generalnie też jestem sową :)
    Przepiękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń