piątek, 5 lipca 2013

koci instynkt

Witkowy koci instynkt podpowiedział, że Pańcia ma podejrzane plany. W głowie Człowieka zrodził się pomysł - trzeba iść do weterynarza na szczepienie!!! No i chyba Witek wyczuł, bo od wczoraj kicha, prycha, pociera łapką nos. Dzisiaj śpi nienaturalnie dużo, jak na kota wiecznie chodzącego. Jednym słowem coś jest nie tak i trzeba kota obserwować. No a przecież kichacza do szczepienia nie wezmą....
 
 

12 komentarzy:

  1. Ale słoooodko śpi kochany koteczek.
    No tak ... mądry kotek umie kombinować :-))))))))))0
    Musisz go jakoś przekonać .....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczekam, wizyta u weta go nie minie ;)

      Usuń
  2. Ale z niego spryciarz ;-)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. hmmmm kto go tam wie....kicha bardzo przekonująco :D

      Usuń
  4. no ładny symulant :) a mówią, że koty nie czytają nam w myślach...

    OdpowiedzUsuń
  5. Moje koty nie jeżdżą do weterynarza, weterynarz przyjeżdża do nich. Nie ma sposobu na wycieczkę do gabinetu wet. Najgorsze jednak jest to, że kiedy weterynarz podjeżdża pod dom to wszystkie koty już siedzą pochowane pod taboretem, w szafie, na żyrandolu - po prostu rozpoczyna się istny popłoch.

    OdpowiedzUsuń