niedziela, 7 lipca 2013

niedzielny portret kwiatowy

To ja, Wasz ulubiony Dyziu! ;)

Dzisiaj pozuję z kwiatkami...bo ja lubię pozować.
Pańcia jest zła, bo znowu mam brudny nos na zdjęciu. Zaraz po sesji mnie dorwała i nos mi umyła.


O, a tu macie mój nos z bliska! Nikt nie ma takiego kochanego nosa!


No i jaka grzywa! Wreszcie odrosła po tym nieszczęsnym noszeniu kołnierza. Teraz jestem prawdziwym lwem!


A tak wyglądam, jak już mi się znudzi pozowanie. Zapolowałem na sznureczek od aparatu.

16 komentarzy:

  1. Grzywa króla lwa a nosecek do całowania :))

    OdpowiedzUsuń
  2. :)) Prawdziwa konkurencja dla mojego Księcia. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obawiam się, że takiego futra jak Księciunio, Dyziu nigdy nie będzie miał ;)

      Usuń
  3. piękny i dostojny :) co tam przybrudzony nosek :) i tak do wycałowania :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) ano, czasami zdarza się i brudny wycałować ;)

      Usuń
  4. He, ja też zawsze czyszczę Gackowi nos i oczka, bo na białym widać wszelkie brudy, ale on za tym nie przepada i muszę trafić na odpowiedni moment :-)
    Głaski dla Dyziulka-modela :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dyziu też protestuje, ale słabo ;) Chyba już się przyzwyczaił, bo nos ma bardzo często brudny ;)

      Usuń
  5. Dyziu piękny niczym kwiat, a grzywa iście królewska :)

    OdpowiedzUsuń
  6. nosek piękny, grzywa piękna ale i puśki przecudne...ja bym Dyziula całego zacałowała i wyściskała :)

    OdpowiedzUsuń
  7. No piękny z Ciebie Król Lew Dyziuniu. Miziaki dla całej kociek paczki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja kocham wszystkie zwierzaki. I kwiaty oczywiście:) Sama mam jamnika i duuużo roślinek na balkonie.

    OdpowiedzUsuń