niedziela, 14 kwietnia 2019

czytanie z kotem (15)

Dzisiaj przychodzę z recenzją książki o kotach, dla kociarzy, ale nie tylko ;) 

"Co wie twój kot?" autorstwa Sally Morgan. 

Poznaj sposób rozumienia świata przez koty

Zmysły kota są znacznie czulsze od ludzkich. Koty słyszą dźwięki z większych odległości i w szerszym zakresie częstotliwości; mają bardziej wrażliwy węch i lepsze widzenie obwodowe, a ich wąsy czuciowe potrafią wyczuć niewielkie nawet zmiany ciśnienia atmosferycznego. Nic zatem dziwnego, że twój kot podbiega czasem do drzwi zanim zauważysz,że ktoś się zbliża.

Książka "Co wie twój kot" bada fascynujący świat kociej percepcji. Omawia dokładnie pięć podstawowych zmysłów i pokazuje świat z kociego punktu widzenia, dzięki czemu łatwiej ci będzie komunikować się z pupilem. Znajdziesz tu także praktyczne testy, które pozwolą ci ocenić jego inteligencję, a nawet pobudzić ją do rozwoju. I wreszcie, poznasz odpowiedź na pytanie nurtujące właścicieli najinteligentniejszych kotów: czy on posiada szósty zmysł?


Co widzimy na pierwszy rzut oka? Ładnie wydaną książkę w twardej oprawie, a w środku kredowy papier, dobre zdjęcia i rysunki. Tekst w formie poradnikowej, najważniejsze ciekawostki i fakty są w kolorowych ramkach. A kiedy zapoznamy się ze spisem treści, dowiemy się, że każdy rozdział omawia poszczególne kocie zmysły: superwzrok, wszystko o kocich uszach, nos, zmysł smaku, zmysł dotyku i równowagi. Kolejne rozdziały dotyczą inteligencji kota. 


Koty są bardzo oszczędne w ekspresji swoich emocji, dlatego często są odbierane jako zagadkowe lub pozbawione emocji. Bo pies wita swojego opiekuna całkowitym szaleństwem, merdaniem ogona, szczekaniem, czyli zachowaniami, które z łatwością odbieramy jako radość. Z kotami jest zdecydowanie trudniejsza sprawa. Opiekunowie z dużym doświadczeniem, potrafią rozszyfrować wiele kocich zachowań, ale ktoś mniej doświadczony, zdecydowanie powinien sięgnąć po tę książkę, żeby przekonać się, że koty wiele nam komunikują. Trzeba tylko umieć te komunikaty odczytać ;) Jak próbuje nas przekonać autorka, koty sygnalizują nam wiele, jednak my tych sygnałów nie dostrzegamy lub nie rozumiemy. A jak łatwo się domyśleć, dobra komunikacja stoi u podstaw dobrych relacji. Warto mieć świadomość, czy dobrze rozumiemy naszego mruczka i być pewnym, że jest z nami szczęśliwy (lub nie, bo na przykład jest zestresowany). 


Każdy z nas zdaje sobie sprawę, że koty i psy, mają dużo lepiej rozwinięte zmysły. Nie jest to jakimś odkryciem. Jednak taka wiedza wcale nie daje nam świadomości, jak koty tymi zmysłami postrzegają otoczenie, nas, świat... Możemy sobie jedynie to wyobrażać, a te wyobrażenia nie są nawet w części bliskie prawdy. Nie będę tutaj się rozpisywała na temat każdego ze zmysłów, ponieważ o tym traktuje aż połowa książki. W każdym razie powiem Wam, że nie zdawałam sobie sprawy z tego, jak to wszytko działa! Natura jednak jest niesamowita i tworzy takie rozwiązania, których człowiek nigdy w życiu by nie wymyślił! Chociaż nie uważam się za laika w tematyce kociej i przeczytałam kilka książek o kotach, a także na co dzień obserwuje swoje futerka, to jednak wiele faktów mnie zaskoczyło, było dla mnie nowych, a także były momenty kiedy musiałam przedefiniować swoją wiedzę. Tę część książki uważam za niezwykle ciekawą. Bardzo dobrze i szybko czyta się tę książkę, a kolorowe ramki z serii "Czy wiesz, że..." zawsze zwrócą naszą uwagę na jakąś ciekawostkę. Czy kot rzeczywiście nie widzi kolorów, czy zawsze spada na cztery łapy i co z tym odczuwaniem smaku słodkiego? Odpowiedź na te i inne pytania znajdziecie w pierwszej części książki. 


   
Nie mniej ciekawa jest część druga książki, dotycząca kociej inteligencji. Bo, że koty są stworzeniami inteligentnymi, chyba nikt nie ma wątpliwości ;) Potrafią nauczyć się wielu sztuczek/ umiejętności, jak na przykład otwieranie drzwi (Witek potrafi doskonale!). Uczą się także wielu rzeczy przydatnych do przetrwania na ulicy. Na początku poznajemy tajniki kociego mózgu. Czytając te informacje, poczułam się znowu jak na studiach, kiedy zgłębiałam wiedzę czytając grube księgi na temat ludzkiego mózgu ;) Koci jest dużo mniejszy, ale posiada podobne obszary odpowiedzialne za różne funkcje. Czy wiedzieliście, że kot ma prawie dwa razy więcej komórek nerwowych niż pies? Ktoś ma pomysł o czym może to świadczyć? ;) Kiedy Witek zamęcza mnie i terroryzuje o jedzenie, pomimo, że przed chwilą jadł, czasami żartuję, że może nie wynika to z obżarstwa, a jakiegoś rodzaju starczej demencji. Zawsze z tego żartowałam, a tu nagle przeczytałam, że nie ma z czego się śmiać, ponieważ koci mózg, tak samo jak ten ludzki, starzeje się i zjawisko demencji nie jest wykluczone! Czy kotu coś się śni? Czy koty odczuwają emocje? I znowu odsyłam do książki, żeby poznać odpowiedź na te i inne pytania ;) Czy kot posiada teorię umysłu? Znowu poczułam się jak na studiach! Dzieci nabywają ją w pewnym wieku, a czy kot w ogóle? Muszę przyznać, że ta część książki zainteresowała mnie jeszcze bardziej niż pierwsza. Może z powodu mojego wykształcenia, ale myślę, że zainteresuje każdego. Są to niezwykle wciągające zagadnienia. No i podrozdział o kociej osobowości. Można "zdiagnozować" swojego mruczka ;) I co istotne.... wyciągnięcie wniosków z całej teorii, którą serwuje nam książka. Bo nie wystarczy przeczytać i przyjąć do wiadomości, trzeba zdobytą wiedzę zastosować. Poobserwować swojego milusińskiego i może coś nam się wyjaśni... W książce mamy rysunki przedstawiające mowę ciała i ogona kota. 

Na koniec autorka udziela odpowiedzi na nurtujące wiele osób pytanie: CZY NASZ KOT NAS KOCHA? Kto by nie chciał wiedzieć ;P 


Na końcu książki autorka proponuje kilka testów/zabaw dla kota. Pobudzają kocią inteligencję, a jednocześnie możemy sprawdzić pewne kocie umiejętności. Myślę, że przeprowadzę te testy na moich kotach i sporządzę z tego materiał wideo. Jestem ciekawa jak wypadnie Ksenia, która jest jeszcze kocim dzieckiem w porównaniu z Witkiem, jakby nie było, kotem doświadczonym ;) Jesteście ciekawi? 

Polecam szczerze książkę. Ponieważ jest ładnie wydana, będzie świetnym prezentem dla każdego miłośnika kotów. Myślę, że można ją podsunąć także tym, którzy zastanawiają się nad zamieszkaniem z kotem, a może nawet tym, którzy nie są kotom przychylni. Niech zobaczą, jakimi niesamowitymi stworzeniami są nasze domowe mruczki. Bo przecież każdy jest kociarzem, tylko nie każdy jeszcze o tym wie ;) 

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Alma-Press za możliwość przeczytania tej książki. Wydawnictwo przekazało drugi egzemplarz dla Was, moich Czytelników. Jeszcze myślę nad tym, w jaki sposób książka powędruje do kogoś z Was, więc bądźcie czujni ;) Miłego tygodnia!!! :*

6 komentarzy:

  1. Też mnie parę faktów o kocich zmysłach i inteligencji zaskoczyło. Fajna książka, trzeba przyznać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj ja i poprzedniej o czarnych kotach jeszcze nie dopadlam jeszcze :) Może kiedyś się uda ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Matko, zaczęłam czytać i jakoś tak mi uciekła, chociaż uznałam za ciekawą i wartą przeczytania. Chyba wezmę na święta. Mam też o psach taką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jest też o psach, ale treści nie widziałam;)

      Usuń