niedziela, 12 kwietnia 2015

sobota według kota

Witek bardzo niechętnie wstał. Uwielbia się ze mną rano wylegiwać i jest bardzo obrażony, jak muszę wstać.
 
 

 
Kiedy wróciłam z zakupów smacznie spał na łóżku
 
 

Niestety jego błogi sen nie trwał długo, bo musiał nadzorować odkurzanie. Tosia boi się odkurzacza tak, że zawsze jest dobrze schowana. Witek zachowuje jedynie odpowiedni dystans, ale musi mieć odkurzacz na oku ;)
 
Pilnowanie odkurzacza jest niemal tak samo męczące, jak samo odkurzanie
 
 
Prawie całe popołudnie Witek kombinował jak się zmieścić do kolejnego pudełka. Sukces był połowiczny, ponieważ zmieściło się jedynie pół kota
 
 
 
Cały wieczór kotek był padnięty, po takiej męczącej sobocie. Leżał koło mnie i smacznie spał.
 




7 komentarzy:

  1. Biedulek bardzo sie napracował ale w tygodniu odpocznie :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktycznie pracowita sobota, szczególnie to wejście do pudełka ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Biedak! Mój też się dziś narobił srodze: siedzial parę godzin w oknie i obserwowal slonko, był z wizytą na górze u Danuty, słuchał moich narzekań na cieżki los i gonił pająka. A wczoraj dozorowal kolegę naprawiajacego motocykl pod oknem naszej kuchni i odbył spacer po ogródku na smyczy. Pracowite jest zycie kocie ;))

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej!
    Piękny ten twój kotek =*.*= Adoptowalaś go czy dostałaś? Naprawdę fajny blog :) Zostanę tu na dłużej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. znalazłam go na osiedlu i przygarnęłam ;) pozdrawiam

      Usuń