sobota, 11 stycznia 2020

kocia sobota

Do czegoś Wam się przyznam! Czasami lubię tego gówniaka ;)


Ostatnio tak sobie wspólnie spaliśmy, blisko siebie i bez żadnej afery. Bo jak mówi Matka, afery to my lubimy i zawsze je prowokujemy. To my jej dzisiaj udowodniliśmy, że w zgodzie też możemy funkcjonować.... Przynajmniej kilka minut ;)


Podobno niezłe z nas słodziaki. Ja tam się nie znam...ale Matka cyknęła kilkanaście fotek na dowód, że czasami możemy być obok siebie grzeczni.






Nawet tego smroda trochę umyłem, żeby nie było, że tylko umiem być wredny... hehe


6 komentarzy: