Pokazywanie postów oznaczonych etykietą relacje kocio-kocie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą relacje kocio-kocie. Pokaż wszystkie posty

sobota, 11 stycznia 2020

kocia sobota

Do czegoś Wam się przyznam! Czasami lubię tego gówniaka ;)


Ostatnio tak sobie wspólnie spaliśmy, blisko siebie i bez żadnej afery. Bo jak mówi Matka, afery to my lubimy i zawsze je prowokujemy. To my jej dzisiaj udowodniliśmy, że w zgodzie też możemy funkcjonować.... Przynajmniej kilka minut ;)


Podobno niezłe z nas słodziaki. Ja tam się nie znam...ale Matka cyknęła kilkanaście fotek na dowód, że czasami możemy być obok siebie grzeczni.






Nawet tego smroda trochę umyłem, żeby nie było, że tylko umiem być wredny... hehe


czwartek, 20 czerwca 2019

kocio-kocie relacje (7)

Dzisiaj kocie relacje na słodko ;) Już nie musicie zjadać serniczka po takiej dawce słodyczy!


Tak sobie obok siebie leżeli i leżeli. Leżenie obok to duży wyczyn w przypadku tej dwójki!


Prawda, że słodziaki? Mogę na nich patrzeć w nieskończoność :P Kto ma koty, które zawsze osobno, ten zrozumie!


Ale żeby Wam dołożyć słodyczy, mam jeszcze filmik ;)



Nie ma to jak podusia z Witka ;)




Mycie synchroniczne


Śpią sobie dwie krewetki, jak gdyby nigdy nic ;)


I człowiekiem, jako poduszką, też nie pogardzą


Sielanka przeważnie nie trwa długo, Witek zaczyna myć Ksenię, a ta uważa to za zaproszenie do zabawy i awanturka gotowa ;)

wtorek, 21 maja 2019

kocio-kocie relacje (6)

Kiedy kotkom zaczyna się nudzić, trzeba wyciągnąć schowaną głęboko zabawkę i futerka rozruszać ;)


Do akcji wkroczył latający motylek. Kiedyś pisaliśmy o tej zabawce więcej (recenzja).


Teraz zabawka łączy pokolenia, bo nawet Witek nie pozostaje obojętny, na szeleszczącego motylka.


Ostatnio kocie relacje są bardziej napięte. Witek stał się bardziej drażliwy, często wkurza się na małą, dlatego wyjęłam motylka, aby wspólnie się pobawili. Na szczęście relacje nie są jakieś tragiczne, Witek jak dorwie Ksenię i przyprze ją do podłogi, to przeważnie ją liże. Jednak wkurza go jej natarczywość, a ona tylko chce się bawić. Skacze mu po głowie, a on chce akurat spać ;)

 


Mała czasami go zaczepia do zabawy, ale kiedy Witek spokojnie się kładzie koło niej, to nie umie leżeć spokojnie, od razu wszczyna przepychanki.



A ja podejrzewam, że ona to wszystko robi z ogromnej sympatii do Witusia ;) Popatrzcie jak cudnie go zaczepia...


Mogę na nich patrzeć godzinami ;)






No popatrzcie, co ja mam z tym szczochem! 

niedziela, 3 marca 2019

kocia sobota

Powiem Wam, że po kilku miesiącach mieszkania z tym burym szczochem zauważam jedną, dużą zaletę. W soboty wypoczywam! Zawsze byłem kotkiem zapracowanym, bo wiadomo, że Matka z wszystkim sama sobie nie poradzi. Od kiedy jest u nas ten wypłosz, wszystko robi za mnie :D Urzęduje w kuchni, gdzie bardzo intensywnie się angażuje :D


Matka opanowała do perfekcji jeden przepis i co weekend piecze chlebek bananowy. A mała jej pomaga, nie wiem czy akurat to Matce pasuje, ale co tam. Jakoś sobie radzi i jak do tej pory szczocha jeszcze nie upiekła w piekarniku :D


W piciu herbaty Matce też pomaga :D


Ale żeby nie było, że tylko śpię... I żeby nie było, że w moim własnym wpisie nie pojawię się ani raz, to Wam powiem, że wstawałem na posiłki. Ile można w końcu odpoczywać? ;) Mała szybko załapała na czym polega żebractwo i teraz terroryzujemy człowieków razem. Z tym, że Mała jeszcze ma piskliwy głos i żebractwo w jej wykonaniu brzmi jeszcze mało dostojnie. Nie to, co moje ;)


 Wieczorem trochę z Małą poświrowaliśmy. Swoją drogą, ciekawe skąd ona ma tyle energii???


Ten głąbek bywa irytujący. Jak się uweźmie na mnie i mój ogon, to czasami muszę się solidnie wkurzyć i przywołać to do porządku. Myślicie, że ona się cokolwiek tym przejmuje? Strasznie bezstresowo wychowywane są te współczesne dzieci.... Niczego i nikogo się nie boją...


Ta mała jedynie trochę cyka się odkurzacza, ale wiadomo, odkurzacz jest straszny. Z tym nie będę dyskutował nawet ja ;)


A matka dzisiaj zrobiła ze mnie poduszkę, bo chciała przygotować kolorową sesję zdjęciową. Pewnie jesteście ciekawi jak wyglądam w roli poduszki.... No cóż, musicie zaczekać jeszcze chwilę, ale zdradzę Wam, że wyglądałem zajefajnie! ;)

sobota, 23 lutego 2019

kocio-kocie relacje (5)

Wpis z tej serii miał być jeden. A powoli stała się to systematyczna seria. No ale czasami są takie zdjęcia, jak te poniżej, które tak bardzo wpisują się w ten temat ;) Bo co tu dużo pisać, opowiadać, jak wszystko widać na zdjęciach. 


Mała nie odpuszcza i często zaczepia Witka do wspólnej zabawy. Witek nie zawsze ma ochotę na przepychanki, ale czasami skusi się na małe kotłowanko na dywanie.


Hej! Mała! Ale śmierdzi ci noga!!!!!!


Daj, to ci umyję tego śmierdziela!


Fuj! No jak można tak śmierdzieć?


Ale w sumie popatrzcie na nią! To nie jest normalne stworzenie, więc czego się spodziewać po takim świrze? 

 

niedziela, 20 stycznia 2019

kocio-kocie relacje (4)

Jeżeli macie ochotę, to zapraszam na kilka zdjęć przedstawiających Ksenię i Witka. No jak ich nie kochać?



Leją się i liżą na zmianę. Głównie to Witek liże małą, a ona od razu go zaczepia. Gdyby spokojnie leżała, to by ją dokładnie umył ;)


Czasami mam wrażenie, że knują przeciwko mnie. Ale może mi się tylko wydaje ;)


Nie ma to jak poleżeć na siostrze :P


I małe kotłowanie.


No i co mi zrobisz?


Uwielbiam patrzeć na to ich kotłowanie, przepychanki i zabawy ;)