piątek, 17 marca 2017

piąteczek

Pańcia miała wolne, więc miałem jej trochę więcej. Od rana pilnowałem jej, nawet w łazience, bo coś przeczuwałem, że mi się kobieta ulotni...


Trzeba uciekać, wolę nie trafić pod prysznic!



Jak podejrzewałem, szybko Pańcia prysnęła i zniknęła. Nie usiedzi kobieta. Nakupowała jakichś wstążeczek, koralików, kamyczków, więc coś czuję, że pracowity czas nadciąga, także dla mnie....


Kiedy Pańcia wróciła do domu, bardzo się ucieszyłem. Z tej radości nawet myszkę pomęczyłem, co rzadko się zdarza.

 
 A potem razem z myszką odpoczywaliśmy. W tym wieku już niewiele potrzeba, żeby się zmęczyć...


 Co by tu jeszcze porobić...? W czym by człowiekom poprzeszkadzać?


 Najlepiej się do kochanej Pańci przytulić i mruczeć jej rozkosznie, nigdy nie wiadomo kiedy znowu mi ucieknie....


Pańcia się śmieje, że ostatnio tylko zdjęcia z komórki na bloga wrzucamy, więc dzisiaj miałem sesję aparatem! Musimy trzymać poziom ;) Na pewno Wam efekty sesji niedługo zaprezentujemy! Jestem troszkę zazdrosny, bo słyszałem że Dyziek też jakieś fajne foty ma zrobione.... No ale chyba nie będę egoistą i pozwolę te zdjęcia tutaj umieścić. W końcu jesteśmy tacy różni, każdy ma swoich fanów, więc moja pozycja nie jest zagrożona...

4 komentarze:

  1. Nie dziwię się Wam, coś ta wiosna powoli nas budzi... I też głównie telefonem fotki robimy i na instagrama... /bo z aparatem to jakoś trzeba usiąść zgrać, no sami wiecie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znamy to ;) a telefon zawsze pod ręką ;)

      Usuń