wtorek, 12 listopada 2013

kot w szufladzie

Otwarta szuflada?
Taka gratka nie zdarza się codziennie ;)

Trzeba koniecznie wykorzystać ten fakt.

Pierwszy wskoczył Dyziek. Robił ze mną porządki i od razu wpakował się do szuflady.


Chwila nieuwagi, kilka agresywnych pacnięć Dyzika w łeb i w szufladzie siedziała Tosia


Dyziu coś tam skomentował pod nosem (pewnie powiedział "kobieta mnie bije, więc idę sobie") i poszedł.

9 komentarzy:

  1. umówmy się, sama byś sobie z porządkami nie poradziła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nawet nie zaprzeczam, sama bym nie dała rady!

      Usuń
  2. Dyziu ładnie wygląda w szufladzie - może już tak mu zostaw , albo dwie to jeszcze Tosia skorzysta :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już mu się znudziła szuflada, więc można było zamknąć ;)

      Usuń
  3. Tosia jak to kobieta sama przejęła kontrolę na porządkowaną szufladą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo...tylko kobieta jest w stanie ogarnąć porządki ;)

      Usuń
  4. Ojj Wituś z Tosinką nikt jeszcze nie wygrał :) Chyba ,że pani ze smakołykami w ręce ;D

    Jak tam Wituś?? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wituś ładnie zjada lekarstwa, ale jakoś nie tyje :(

      Usuń
  5. Kobiety rządzą, podoba mi się to :-))))

    OdpowiedzUsuń