niedziela, 1 czerwca 2014

koty na haju

Koty dostały prezent od Pana ze sklepu Łapka ;) Te to mają w życiu dobrze! Otrzymały taką oto zabawkę-drapak. Do zabawki dołączona była kocimiętka, więc łatwo przewidzieć kocie zachowanie ;)

Pierwsi zainteresowali się Tosia i Dyziek


Tosia no posuń się, też chcę powąchać


No spadaj!


Do zabawy dołączył Witek



Dyziek wyraźnie próbuje zawłaszczyć zabawkę dla siebie


Witek zaczyna się wygłupiać. Kocimiętka zaczyna działać ;)




Do zabawy powrócił Dyziu. Koty wygrzebały kartonowy środek drapaka i nim się bawiły


Witek odpłynął już całkowicie



Po takiej ilości kocimiętki ciężko utrzymać nogi na swoim miejscu


Tośka bezpośrednio mało wąchała, ale opary w powietrzu swoje zrobiły.....


Potem nastąpił ZGON ;)


A teraz trochę o samej zabawce, skoro już ją mamy ;) Może komuś się przyda kilka informacji.

Nazwa zabawki to HAGEN - Catit Senses Scratching Pad - naturalna mata do drapania dla kota.

Oto co pisze producent: Drapak, podkładka do drapania dla kota zaspokaja jeden z najważniejszych kocich instynktów. Produkt posiada unikalne rozwiązania, dzięki czemu zaspokoi nawet najbardziej wybrednego kociaka. Tekturowe wypełnienie jest bardzo grube, co zapewnia długą wytrzymałość. Ponadto gumowa mata zapewnia masaż poprzez nacisk na wrażliwe punkty na łapach. Można spryskać kocimiętką, aby podnieść atrakcyjność zabawki.     

Zabawkę można połączyć z innymi elementami z tej firmy i utworzyć całość. Jak czytam opis, to wydaje się on nawet sensowny. Jednak jak się patrzy na to, jak z tego korzystają koty w praktyce, to jakoś tego sensownego zastosowania już nie widzę. Moje koty pobawiły się godzinę i straciły zainteresowanie zabawką. Jedynie Witek faktycznie używa jej od czasu do czasu jako drapak. Ale szczerze mówiąc powierzchnia jest trochę za mała, żeby nazwać to drapakiem. Dyziek (kot duży) jak tylko wbije pazura w tekturę, wynosi tekturowy krążek, więc biedak nie może sobie podrapać swobodnie. Nie zauważyłam też, żeby koty jakoś specjalnie poddawały swoje łapki masażom na gumowej podkładce ;)

Poszperałam w sklepach internetowych i zauważyłam, że cena zabawki wynosi 60-70zł. Jak mam być szczera, to dużo. U mnie zdecydowanie lepiej spisuje się tekturowy drapak gąsienica. Pamiętajmy, że drapak dla kota musi być stabilny, jak chcemy, żeby kot z niego korzystał i ostrzył pazury. Tektura jest na tyle lekka, że powinna być spora, aby kot ciężarem ciała mógł ją przytrzymać podczas drapania. W tej zabawce jest to dla kota trudne. Zabawka może być atrakcyjna dla małych kociaków lub drobnych kotków, takich jak Witek ;) Co ważne, jeżeli kot faktycznie drapie krążek, można kupić wkład wymienny w cenie ok. 12zł.   

5 komentarzy:

  1. ahahahaha ćpunki małe :D moje niestety nie reagują na kocimiętkę

    OdpowiedzUsuń
  2. Wsadzanie łap wszędzie gdzie się da, to chyba najlepsza zabawa dla każdego kota :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ale naćpane kotki :P hi hi :)
    fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakie fajne kotki :) ten rudy przypomina mi mojego Beciaka. Kupiliśmy mu matę w Glonojadzie i bardzo mu podpasowała. Fakt, był to spory wydatek ale w końcu kicia oduczyła się ostrzyć pazurki na naszej kanapie.

    OdpowiedzUsuń