niedziela, 31 maja 2015

wieczorową porą

Witek bardzo się ostatnio poświęcał, uczył się za Pańcię cały wieczór ;)
Teraz odpoczywa biedaczek.....
 


piątek, 29 maja 2015

stęskniony

Nie było nas zaledwie trzy dni, a Witek zrobił awanturę jak nie wiem co.

Zaczęło się w poniedziałek, kiedy został odwieziony do Dziadków. Nie chciał wejść do transportera, natomiast u moich rodziców, jak tylko zobaczył, że ubieram buty sam wpakował się do klatki i czekał, a na mordce malowało się "no fajnie było, ale się zbieramy do domu, ja już jestem gotowy". I ten ból, bo musiałam go zostawić. Witek był wściekły, zwłaszcza, że u rodziców wakacje spędza również Maciek. Prawdziwy nalot koto-dzieci ;) Jeszcze nie dojechałam do siebie, jak już dzwoniła mama, że Witek na nią fuczy i jest wściekły.
 
Drugiego dnia otrzymałam telefon, że Witek zdemolował im drzwi. Pół nocy wisiał na klamce i urwał dolną listwę przy drzwiach.
 
Trzeciego dnia okazało się, że Witek trochę wyluzował, gdzieś się zaszył i śpi. Był już nieco spokojniejszy. Po powrocie od razu po niego pojechałam. Niby trochę obrażony, ale jednak radość przeważyła. Nie odstępował mnie na krok ;)
 
Razem wróciliśmy do domu i od wczoraj nie opuszcza moich kolan. Nawet przy stole pakuje się na kolana. Nieważne, że ciasno.
 

I ta szczęśliwa mordeczka....

 
No i wreszcie można było się powylegiwać z Pańcią w łóżku. Ostatni dzień urlopu ;)
 
 

niedziela, 24 maja 2015

pranie

Kot jest pomocny nawet przy robieniu prania. Witek postanowił sprawdzić, czy pralka nadaje się do wyprania jego cennego i kochanego niebieskiego kocyka ;)



piątek, 22 maja 2015

mina poranna

Kto ma rano taką minę, zanim wypije swoją pierwszą kawę?


A w Rzeszowie na Rynku można zobaczyć taki szyld. Nie mogłam przejść obojętnie, bo ja wszędzie tropię koty ;)

wtorek, 19 maja 2015

kot ze wszystkiego zrobi zabawę

Ludzie, którzy nie znają kociej natury, często narzekają, że kot ciągle we wszystkim im przeszkadza. Ledwo zaczną coś robić, kot już jest.

A ja właśnie w kotach najbardziej to lubię. Muszą uczestniczyć w każdej naszej czynności i z każdej potrafią zrobić świetną zabawę.

Jak składanie regału, to tylko z Witkiem. Najpierw chowanie się w pudle, a potem czajenie się zza regału. I cwaniak myśli, że go nie widać... ;)


niedziela, 17 maja 2015

zielona myszka

W ostatnim czasie Witek, niczym Kuba Rozpruwacz, rozszarpał na strzępy swoje ulubione myszki. Nowa myszka, ZIELONA, nawet przypadła Witkowi do gustu.
 
Chyba jest nasączona kocimiętką, bo została dokładnie przez Witka wylizana! A potem już tylko wygłupy były...
 

A po wygłupach oczka się zamykały ze zmęczenia ;)



piątek, 15 maja 2015

1 zł ma moc!

Kotów w fundacjach przybywa. Wiadomo, że zawsze w maju jest wysyp małych kociątek.... Co tu dużo mówić, roboty po uszy, ale nie można przejść obojętnie. Zwłaszcza obok tych maleństw i ich opiekunów. Wolontariuszki karmią i wygrzewają najmłodszych podopiecznych, żeby tylko przeżyły.... I te kociątka wyrastają na zabawne i słodkie "krasnoludki", a w niedługim czasie na dumne i kochane koty. I idą te koty dalej w świat do swoich domków.....
 
Wbrew pozorom ten proces jest długi, męczący, trudny i bardzo kosztowny. Pomóżmy, chociażby JEDNYM ZŁOTYM. Bo złotówka ma moc ;)
 

 
 

czwartek, 14 maja 2015

wtorek, 12 maja 2015

dłuuugie pudło

Popatrzcie jakie pudło mi przytaszczyli!!!

Teraz siedzę i pilnuję, żeby mi za szybko nie wyrzucili ;)


niedziela, 10 maja 2015

sobota, 9 maja 2015

weekendowe szaleństwo

Witek bardzo lubi weekendy, bo jest szansa na spędzenie czasu z ludźmi. Dzisiaj uciekał przed odkurzaczem, pomagał sprzątać na balkonie i głośno się wydzierał, kiedy zostawał po drugiej stronie balkonowych drzwi ;) Był też czas ma szaleństwo i zabawę.
 


piątek, 8 maja 2015

moskitiera

Moskitiera świetnie sprawdza się przeciwko owadom, ale także przeciwko kotom...... grzecznym kotom ;)
 
Dzięki siatce w oknie unikniemy polowania na osy i pszczoły, które mogą być dla kotów niebezpieczne. Mamy święty spokój ;)
 
Moskitiera nie jest zabezpieczeniem okna dla kota. Chociaż Tosia i Dyziu są bardzo grzecznymi kotami na oknie i często siedzą w otwartym oknie i gapią się na świat, to zawsze robią to pod kontrolą człowieka.
 
Witkowi bym nie zaufała, więc u nas moskitiera jest w oknie, które się uchyla i zawsze zamyka przy wyjściu z domu. Jeśli chodzi o okna nie ma żadnej taryfy ulgowej, bo koty są nieobliczalne. Tylko porządna siatka założona fachowo jest gwarantem bezpieczeństwa.
 


poniedziałek, 4 maja 2015

u babci fajnie jest

W sobotę pierwszy raz od dwóch miesięcy wzięłam Witka do moich rodziców. Chciałam mu przypomnieć, gdzie kiedyś mieszkał, żeby nie stresował się zmianą, kiedy pojedzie tam podczas mojego urlopu.
 
Witek nie wyglądał na zestresowanego. Natomiast Tosia ofuczała go na dzień dobry. Niech wie, kto w tym domu rządzi....
 
A Witek w najlepsze obleciał wszystkie wysokie szafy, bo przecież u Pańci-Babci wolno wszystko to, czego nie wolno w domu :P
 

 

sobota, 2 maja 2015

pracowite święto pracy

Witek się nie obijał. Jak tylko się zorientował, że coś się szykuje, ruszył do POMOCY.

Same ciekawe rzeczy się działy....



Łapeczka pracowała cały czas ...



A tutaj efekty naszej pracy





piątek, 1 maja 2015

stara komoda

Witek właśnie prezentuje starą komodę. Pięknie pozuje na pożegnanie ;)
 
Bierzemy się za zmianę komodzie wizerunku. Oczywiście Witek pomaga bardzo aktywnie. Sami widzicie, że pracowite popołudnie przed nami. Zwłaszcza przed Witkiem, bo nie dość, że dogląda malowania, to jeszcze zabawia odkręcone od szuflad gałki....obym tylko później je znalazła ;)