sobota, 23 grudnia 2017

kocia sobota

Z samego rańca wepchałem się do łóżka, żeby Pańcia nie zaspała. Przecież porządek sam się nie zrobi!





Popatrzcie co ta moja Kocia-Matka naznosiła do domu!!! Była w sklepie i nakupiła te różne sztuczne badziewia ;) podobno będziemy robić jakieś stroiki.....



Do Pańci przyszła przesyłka z jakimiś preparatami do robienia dekupażenia....nie wiem co to, ale będę pomagał ;)


Zawartość paczki średnia, ale pudło w porzo, chociaż mogłoby być troszkę szersze....

 
Skoro dostałem czapeczkę, to oznacza, że dostanę jeszcze kurteczkę i będę mógł w zimie wychodzić na balkon???????


I pokażę Wam jeszcze jak zaatakowałem rybkę, nie będzie taka pływała bezkarnie.... trochę się zdziwiłem, że ta woda taka mokra...



W kuchni tym razem nie pomagałem, już wiem że się piernikiem ze mną nie podzielą, to dlaczego mam pomagać? Za frajer????? Lepiej się w tym czasie zdrzemnąć ;)



Pańcia jest z siebie w tym roku zadowolona, bo prezenty kupiła już miesiąc temu, więc nie musiała teraz biegać po zatłoczonych sklepach. Ale żeby nie było tak idealnie, prezenty zrobione własnoręcznie zostawiła na ostatnią chwilę, podobno z braku czasu. Więc teraz siedzi i robi... :P


 
Nie mam lekko z tą kobietą.....
 
 
Pora iść spać, bo jutro pewnie znowu w czymś będę pomagał....
 
 

2 komentarze: