sobota, 17 grudnia 2016

dwa oblicza stołu

O naszym stole już kiedyś pisałam. Okazuje się, że stół jest bardziej kota niż mój! Już dawno się poddałam w tej nierównej walce. Ostatnio intensywnie stołu używałam do pracy twórczej, chociaż momentami panujący na nim chaos wymykał się spod kontroli :P Jednak Witkowi nic a nic to nie przeszkadzało i idealnie wkomponowywał się w milion innych rzeczy akurat leżących na stole....

Bałagan - wersja "lajt"




Pomocnik był bardzo wytrwały, chociaż walczył ze spaniem ostro i nie zawsze wygrywał tę nierówną walkę.....






Zawartość pudeł musi być skontrolowana



Bałagan - wersja "hard"

Podczas robienia porządków w pudłach, ich zawartość wylądowała na stole. Ale kot jakimś cudem jeszcze się zmieścił!


I znowu zagościł porządek. Ku uciesze kota.


9 komentarzy:

  1. Witek pomaga po prostu ogarnąć wszelki bałagan na stole ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Stoły dla kotów są idealne. :D
    Wituś to fajny asystant. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. I tak niezależnie od wersji kotus jest największą ozdobą stołu.
    I jaki kochany jest ... asystuje wytrwale - uwielbiam to u kotków :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Widzę że też pomagier , tak jak moje koty ;-)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo słodki kocurek!

    OdpowiedzUsuń