piątek, 10 lutego 2017

weekendu początek czyli piątek

I znowu podobno jest początek weekendu. W sumie to nie odczuwam, wieczór jak każdy inny dla mnie ;) Chociaż zauważyłem, że w tak zwane weekendy mam więcej Pańci dla siebie, co akurat mi pasuje. Można się spokojnie na niej powylegiwać!


Ona z resztą to lubi! Narzeka, że jej za gorąco i że ciężki jestem.... ale wiem, że tylko czeka, aż przyjdę i ją potuptam!

 
Pańcia już wie, że jak chce sobie poczytać, to najpierw musi mnie wymiziać


I wtedy Pańcia sobie czyta, a ja obok słodko śpię ;)


Dzisiaj musiałem przeprowadzić rewizję pańcinej torby. 



Zawsze jak wraca od "chińczyka" ma podejrzane rzeczy, a w tym nic dla kotecka. I tym razem się nie pomyliłem! Jakieś badziewne kwiatki przytaszczyła. Już sprawdziłem - kompletnie niejadalne....



Nadrabiamy ciekawe tytuły. Chociaż Pańcia twierdzi, że słabe.... Nie wiem, nie znam się....


Ja najlepiej znam się na spaniu


 Ciekawe jakie zadania mnie czekają w sobotę? Mam nadzieję, że jednak trochę odpocznę....

6 komentarzy:

  1. Sobota-dzien kota, wiec chyba pancia da ci da wolne:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wituś pilnuj Pańci żeby w sobotę tylko odpoczywała, i w niedzielę też - weekend tylko po to jest, by lenić się w towarzystwie kota :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kwiatuszki są urocze! :)
    Maja jakąś nazwę? ;)
    PS. Żywe?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sztuczne, u mnie żywe raczej nie mają szans ;)

      Usuń