sobota, 23 stycznia 2016

psie oczka


Te moje kochane, psie oczka! Tak kochają, jak nikt!

Dawno nie było nic o Adzie. Psinka czuje się bardzo dobrze, po chorobie na pierwszy rzut oka, ani śladu. Ada biega po mieszkaniu, chociaż rodzice starają się ją stopować. Bardzo energicznie i wylewnie wita domowników i już nie mogę się doczekać na to powitanie ;) Z powodu choroby, tym razem mojej, dawno się nie widziałyśmy, więc mam nadzieję, że przywita mnie jak zwykle!

Apetyt jej dopisuje znakomity. Zima bardzo ją cieszy, chociaż szybko robią się jej przy łapkach kulki ze śniegu i wtedy nie chce iść i bardzo płacze. Przypuszczam, że sól swoje też robi. Ale na szczęście jest torba, w której Aduni ciepło i jest wynoszona na tereny, gdzie raczej nie sypie się solą.

Jest dobrze! Ada szczęśliwa i dopieszczona. Ludzie szczęśliwi. Mamy nadzieję, że choroba nie wróci! 
 


19 komentarzy:

  1. O jakie ona ma te ślepia słodkie. Dobrze że już jest ok, oby jak najdłużej. A z tą solą to oni nieco przesadzają jak widzę ile sypią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas też sypią bez opamiętania.....

      Usuń
  2. Kochana psinunia. Polecam buciki nieprzemakalne na łapki. Moja Pusia w zimie w takich sobie biegała. Ani mróz ani sól nie były wtedy straszne :)
    Podobno warto też przed spacerem grubo posmarować łapki wazeliną, ale butki lepsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba pomyślimy o butkach, ostatnio widziałam psiaka w bucikach i ładnie szedł :)

      Usuń
  3. Jak ja lubię takie wiadomości :D Cudne oczyska ma ta mała ! ;-))

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj chciałabym takiego kochanego psiaka, ale nie mogę.
    Wszyscy zdrowi !!! I to najwazniejsze .... :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie Witek na pewno by nie zaakceptował psa, więc mogę odwiedzać jedynie psa rodziców ;)

      Usuń
  5. Dużo zdrówka przesyłamy słodkiej Adzie i wszystkim kocim i ludzkim członkom stada :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękujemy i cieszymy się, że jesteś :) Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  6. Śliczności i słodkości! Co do choroby, nawet jeśli kiedyś jeszcze da o sobie znać, da się coś na to poradzić. Najgorsze, ze biedaczka cierpi w takich razach. miejmy nadzieję, ze jeśli będzie pilnowana, to nawrot nie grozi. Piękne zwierzątko. Głaszczę wirtualnie, a Julo liże uszko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękujemy! Na razie Ada ma zrobione prowizoryczne schodki na sofę, bo wariatka jest straszna i wskakuje i nie idzie jej wytłumaczyć, że ma się oszczędzać ;)

      Usuń
  7. Będzie dobrze! Widać że i Ada i Wy szczęśliwi, dobrze że na siebie trafiliście! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie zaglądałam prez jakiś czas i czytam tera o chorobie dopiero teraz. A co się Adzie stało?
    Na sól butki zdecydowanie polecam. Moje psy w mieście też chodziły obute.
    A w przyszłym roku, jak już wiadomo, że Ada się denerwuje wystrzałami, możecie jej podawać środki farmakologiczne na uspokojenie. Bardzo polecam, bo to oszczędza zwierzakom stresu.
    Pozdrawiamy serdecznie,
    Dorota z rodzinką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ada miała problemy z kręgosłupem, wypadł jej dysk. Na razie jest dobrze, więc mamy taką nadzieję, że to się już nie powtórzy, chociaż ta rasa ma tendencję do tego typu schorzeń :(

      Sylwestra jakoś przetrwała w łazience, spała sobie tam i czekała na koniec szaleństwa. Ogólnie jest bardzo wesołym i szalonym psiakiem ;) Na początku lutego czeka ją sterylizacja. Pozdrawiamy!!!!

      Usuń
  9. Oj, bidulka. Dobrze, że już w porządku :-) Rasa faktycznie ma predyspozycje do takich schorzeń. Tak sobie myślę, że niedożywienie podczas ciąży i karmienia też może nie pozostało bez wpływu na jej stan zdrowia. Dobrze, że już jest zadbana i zaopiekowana :-)
    Pozdrawiamy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno to też miało wpływ. Na razie jest szczęśliwa i radosna i to najważniejsze ;) Pozdrawiamy

      Usuń
    2. Na pewno to też miało wpływ. Na razie jest szczęśliwa i radosna i to najważniejsze ;) Pozdrawiamy

      Usuń