środa, 28 sierpnia 2013

miejsce dla kota

Jak działa kot, jeżeli w domu pojawi się coś nowego?
 
Zaobserwowałam trzy schematy postępowania:
 
I. Jeżeli nowy przedmiot kupiony jest z myślą o kocie, np. legowisko, drapak.....kot kompletnie je ignoruje. "Sama sobie śpij w tej śmiesznej budzie, ja tam wolę stary fotel". Jak będziesz mieć trochę szczęścia, przekona się do nowego po kilku miesiącach.
 
 
II. Jeżeli nowy przedmiot nie jest przeznaczony dla kota, od razu wzbudza jego zainteresowanie. Najpierw lekka konsternacja, czy aby na pewno nowy przedmiot nie robi krzywdy kotom. A po chwili już jest: "To nie jest dla mnie? Ha ha. Spróbuj mnie zgonić!!! W tym domu wszystko jest MOJE"
 
 
III. Powyższe zasady nie dotyczą kartonów. One zawsze wzbudzają zainteresowanie od pierwszej sekundy, kiedy tylko pojawią się w domu ;)
 
Dzisiaj przyniosłam do domu zakupione dywaniki samochodowe. Leżały jakieś 5 minut, po czym dłuuuugi Dyziu sprawdzał, czy aby nie gryzą, nie straszą itd.
 
Potem zajął odpowiednią miejscówkę i dywaniki są JEGO.
 
19:30
 
 
 
 
21:00
 
 
22:30
 
 
23:45
 
 
Zmiany pozycji świadczą o tym, że wbrew pozorom kot żyje ;)


19 komentarzy:

  1. czyli juz dywaniki do czyszczenia:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak!!! Dzisiaj już prawie zmieniły kolor na jasny! ;)

      Usuń
  2. Nastąpiła aneksja dywaników :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyniosę do auta...razem z kotem ;)

      Usuń
  3. Wszystkie koty są takie same. :) Dywaniki zaakceptowane :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj rano też na nich śpi ;) Prawda, prawda...wszystkie takie same ;)

      Usuń
  4. klasyka przypadku :) a teraz spróbuj zabrać dywanik kotu?
    U mnie walizka cały czas leży na podłodze otwarta, jest bunt, gdy chcę ją schować na miejsce :)
    takie to przekorne są te nasze koty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak kocha...to pozwala kotom na wiele :P

      Usuń
  5. Ale fajnie sie rozłożył na tym dywaniku:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już drugi dzień taki rozwalony leży na dywaniku ;)

      Usuń
  6. Chyba już musisz zostawić dywaniki kotku, aż się znudzą, albo kupić drugie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dywany skrojone dla Dyzia :) Aż szkoda mu zabrać, pasuje idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No szkoda zabierać, mam nadzieję, że mu się w końcu znudzą ;) Dzisiaj cały dzień na nich leży...jakby przeczuwał, ze chcę zabrać ;)

      Usuń
  8. Wszystko co napisałaś to prawda. Dywaniki potraktuj wilgotną gąbką - będą jak nowe albo prawie ha ha :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, wszystkie dywany w domu czyszczę wilgotną gąbką - świetny i skuteczny patent! ;)

      Usuń
  9. Świetna historia, happy początek i happy end, w zasadzie to cała happy ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetna obserwacja! Rzeczywiście jeśli coś kupisz dla kota, to nie wzbudza zainteresowania a wszystko inne jest super!;))) Dyziu bosko wygląda taki wyluzowany na dwóch ostatnich zdjęciach:)))

    OdpowiedzUsuń
  11. haha znam to:p moje koty zawsze upatrzą sobie coś co nie jest dla nich, zamiast drapaka wolą drapać kanapę itp. i też mają jakąś zajawkę na dywaniki samochodowe, zawsze gdy odkurzam auto i przynoszę je do wyczyszczenia zaraz się kładą:)

    OdpowiedzUsuń