Siedzenie w kuchennej szafce, która stoi na miejscu lodówki, to tak prawie, jakby siedzieć w lodówce, prawda?????
A ludzie mawiają, że koty nie lubią zmian, nowości! Ja tam uwielbiam, jak coś przestawią, zmienią i można posiedzieć na nowej miejscówce! Otwierają się nowe horyzonty, zmienia perspektywa!
A że to wszystko wynika z awarii prądu i kompletnego demontażu mebli kuchennych....no cóż.... Wystarczy, że ludzie mają kupę roboty i zmartwienia. Ktoś w tym domu musiał z tej sytuacji wynieść jakieś pozytywne wrażenia. Padło na mnie :D
Korzystam z tej sytuacji ile wlezie. Nawet na balkon nie chcę wychodzić, bo czymże jest balkon, który mam codziennie w porównaniu z posiedzeniem w kuchennej szafce, do której nieprędko mnie znowu wpuszczą ;) Chwilo trwaj!