wtorek, 28 czerwca 2022

nic się nie dzieje

U nas cisza, bo w sumie nic się nie dzieje. Fala upałów, jak wszędzie... Kotki wychodzą na balkon popołudniami, kiedy słońca już nie ma. Jak w niedzielę wyszli do południa, to po kilku minutach sami uciekli do domu, chowając się przed gorącem ;)



Ale ogólnie balkon rządzi, zwłaszcza u Kseni. Mogłaby tam siedzieć 24h! ;) Bywajcie zdrowi i mam nadzieję, że odezwiemy się niebawem. 

sobota, 28 maja 2022

kocia sobota

Nawet nie wiecie, jakie ciężkie doświadczenia za mną! Zostałem porzucony przez matkę! I to na długo! Co za matka zostawia kotecka na wiele dni i wiele nocy!



Byłem tym faktem dosyć podenerwowany, do tego stopnia, że machałem łapami do babci, która przychodziła się nami zajmować. A ten głupol Ksenia się przymilała, siedziała babci na kolanach i całkowicie była zadowolona! Chociaż momentami też dawała czadu, bo nie chciała jeść. Więc babcia nie miała z nami lekkiego życia podczas nieobecności starych :D




Ja jestem bardzo przywiązany do matki, chodzę za nią jak cień, więc chyba dlatego tak źle znosiłem jej nieobecność. Ale na szczęście już wszystko wróciło do norma. Matka marnotrawna przyjechała i przyznam się Wam szczerze, że nawet się na nią nie gniewałem. Przytulałem się do niej, mruczałem, a od jej powrotu nie spuszczam jej z oczu. Jestem spokojny, leżę obok niej na kanapie i cały czas mruczę, czym podobno bardzo matkę rozczulam.


Podobno matka nas na urlopie mało zdradzała, bo nie miała z kim, ale o tym pewnie sama Wam opowie. Pozdrawiam Was serdecznie

                                                                  szczęśliwy Witek

wtorek, 17 maja 2022

majowy post o niczym

Ostatnio pochłania mnie czytanie i jakoś nie znajduję motywacji na inne zajęcia. Dłubię jeszcze w rękodziele, bo zostałam poproszona o przygotowanie czegoś na bazarek charytatywny, a to zawsze jest dla mnie dodatkową motywacją ;) Parę dni temu odebrałam paczkę z zakładkami i podstawkami pod kubki, więc wzięłam się ostro do pracy. Jak nie zapomnę sfotografować fantów przed wysłaniem, to może je tutaj pokażę. 



Każda okazja do podzielenia się z Wami książką, jest dobra, zatem i w tym poście coś napiszę. Odkryłam nową pisarkę Annę H.Niemczynow. Wreszcie postanowiłam sięgnąć po jej książki i muszę przyznać, że pierwsze spotkanie mogę zaliczyć do udanych. Co prawda początkowo nie mogłam się wkręcić w tę pozycję, ale po pewnym czasie zatrybiło, a książka dostarczyła sporej dawki emocji i zaskoczenia, chociaż początkowo myślałam, że będzie miała dosyć przewidywalny finał. Na regale czeka już kolejna książka, a na wirtualnej półce Legimi nawet dwie, w tym debiut autorski. Jestem tych pozycji bardzo ciekawa, któraś na pewno pojedzie ze mną na urlop ;) A tymczasem polecam "Jej portret", o kobiecie która ma wszystko, ustabilizowane życie, rodzinę, pozycję, pieniądze. A mimo to, postanawia zaryzykować i poszukać ekscytacji i szczęścia... 


Książkę kupiłam w taniej księgarni w Krakowie na Szewskiej. To księgarnia, którą odwiedzałam w czasach studiów, bo była po drodze, kiedy udawałam się na zajęcia ;) Z sentymentem tam wracam i nie odmawiam sobie tej przyjemności, kiedy jestem gdzieś w okolicy. Zawsze wchodzę tylko pooglądać, a jednak wychodzę z jakąś książką. Nauczona doświadczeniem, przed zakupem sprawdzam, czy książka jest częścią serii czy pojedynczą historią ;) Najlepiej sprawdza mi się do tego portal LubimyCzytać.pl. Sama w końcu zdecydowałam się założyć sobie profil, ponieważ potrzebowałam takiej przestrzeni i bycia jej częścią. Jak na razie sprawdza mi się świetnie.



Kto nie lubi jak do łóżka przychodzi zwierzak? Ja osobiście uwielbiam, chociaż wiadomo, że często kończy się to bólem różnych części ciała ;) Spanie w niewygodnej pozycji, tylko dlatego, żeby zwierzaczkowi było dobrze, to cecha niektórych opiekunów. Nie będę się ruszała, skoro wybrał mnie i postanowił się przytulić i ze mną spać. Ścierpnięta ręka czy noga, martwica w szyi...czymże to wszystko jest w porównaniu z tym, że zostaliśmy wybrani, dostąpiliśmy zaszczytu spania z kotem! Ksenia od czasu do czasu przychodzi do łóżka i śpi w nim w nocy. Często zajmuje pół mojej poduszki, ale nie narzekam ;)



No to wracamy do lenistwa. Koty do spania, a ja do czytania ;)