piątek, 18 stycznia 2019

rozruszane koty zabawkami od Dingo


Nie ukrywam, że często kupuję zabawki swoim kotom. Od kiedy jest z nami Ksenia, robię to jeszcze częściej, bo wiadomo, że dziecku trzeba urozmaicać zabawy. W ramach Plebiscytu Sfinksy (tutaj możesz zagłosować), dostaliśmy zestaw zabawek do testowania od sklepu DINGO Akcesoria Dla Zwierząt.



W skład zestawu wchodziły:


 Witek oszalał i zmamlał całą myszkę.


Wędka z piórkami (zobacz: patyk z piórkami)




Wędka z miękką piłką zakończona ogonkiem z piórkiem (zobacz: piłka z ogonkiem)

 Jak mam wybrać lepszego testera, to zdecydowanie Ksenia była bardziej aktywna ;)
Odbywało się prawdziwe szaleństwo na widok piórek





Wędka z miękkim ogonkiem zakończonym piórkami (zobacz: ogonek w cętki)


Zabawki zrobiły furorę wśród kotów. Co do małej Kseni to raczej się spodziewałam, że będzie szalała za piórkami, ale Witek mnie całkowicie zaskoczył. Oszalał na punkcie myszki do tego stopnia, że po chwili myszka była cała wymamlana ;)



Zabawki są w wyrazistych kolorach i wszystkie wykończone są piórkami, które są bardzo atrakcyjne dla kotów. Przynajmniej moje zachęcają do zabawy. Oprócz tego, do każdej zabawki dołączony jest dzwoneczek, co dodatkowo uatrakcyjnia zabawę.


 Witek, pomimo swojej nadwagi, oszalał na punkcie tych zabawek, chyba najbardziej kręcą go piórka ;) Podskakiwał i biegał za wędką, jak opętany. Chyba za rzadko kupuję im zabawki z piórkami...




Zabawkę raczej należy chować przed kotami, kiedy nie ma nadzoru człowieka, zwłaszcza wędki, w które kot mógłby się zaplątać. 


Ja także myszki chowam, ponieważ Witek nie spocznie, dopóki nie wyliże porządnie wszystkich piórek w ogonie myszy, a niestety drobinki z tych piórek lubią zostawać na szorstkim jęzorku kota. 

 Gluby! Daj się pobawić!


Miłym akcentem ze strony sklepu dingo.com.pl był kalendarz dołączony do przesyłki. Rzadko można spotkać się z takim gestem w stosunku do opiekuna zwierzaków, a miło się robi, kiedy ktoś pomyśli także o człowieku ;) Biurkowy kalendarz, w którym na jednej stronie mieszczą się aż trzy miesiące (bardzo praktyczne rozwiązanie, które bardzo cenię ;)). Kalendarz oczywiście o tematyce zwierzęcej.


Polecam zapoznać się z asortymentem tego sklepu. Ja, szczerze mówiąc, nie znałam go wcześniej. Mają akcesoria dla psów i kotów i dział "sport". Koniecznie zajrzyjcie!


Daj! Daj! No daj!!!!

Produkt testowany w ramach Plebiscytu Sfinksy

 

niedziela, 13 stycznia 2019

kocia sobota

No i jak tam u Was w Nowym Roku? Bo u mnie po staremu, nadal jestem gruby, leniwy, ale za to kochany ;)


My w nowy rok weszliśmy zabawowo. Już dawno tak nie brykałem! Nie wiem czy powinienem się przyznawać... Zabawa różową myszką chyba godzi w godność porządnego kocura... Ale przecież ruch to zdrowie ;) Już niedługo na blogu pojawi się wpis o naszych nowych zabawkach!




Ale jak to w nowym roku bywa, przeszliśmy na restrykcyjną dietę. Trzeba się zabrać za swoje sadło.



Oczywiście nadal staram się panować nad gówniakiem, ale powiem Wam, że jest ciężko. Tak ją sprowadzam do pionu, a ona nadal robi co chce...


Chociaż Matka pewnie powie, że oboje jesteśmy niegrzeczni. Ona nas wychowuje, ale ponosi porażki, jak z nauką pod tytułem "kotu nie wolno siedzieć na stole". Jak jej powiedzieć, że to nie jest możliwe do osiągnięcia?


Właśnie spakowałem burego gnojka do torby, dorzucę parę puszek dla juniora i myszkę, ktoś kupi???


piątek, 11 stycznia 2019

choinkowy dewastator

Tak chwaliłam tego ancymona!


Postawiłam i ubrałam choinkę i czekałam co się będzie działo.....
Nawet nie wieszałam szklanych bombek, bo wiadomo, że w domu z małym kotem, choinka musi zemdleć....
I okazało się, że nie dzieje się nic.
Kompletnie.
Z jednej strony się ucieszyłam, ale z drugiej troszkę rozczarowałam.
Mały kot i zero reakcji na wielką choinkę???

Minęły święta, sylwester i Nowy Rok i nagle kot uświadomił sobie, że choinka to świetny plac zabaw.... 


Codziennie trwa ta nierówna walka.... to znaczy moja z Ksenią. Bo jeśli chodzi o walkę Kseni z choinką, to zdecydowanie kot ma przewagę...



Jak to nie mozna skakać po choince?????
Choinka zawsze stała do końca stycznia, lubię siedzieć wieczorem przy blasku światełek... Niestety, skapitulowałam i mam dość. Żegnamy się w ten weekend z choinką....