sobota, 16 czerwca 2018

dzień z życia kota


Są w życiu kota takie dni, że nic mu się nie chce. Tylko śpi i zmienia miejsca do spania ....


Nawet nowa budka nada się do spania






Kot budzi się tylko na czas posiłku. Kotu nie wolno siedzieć na kuchennym stole, ale kot ma w głębokim poważaniu zasady 😉



środa, 13 czerwca 2018

dom bez kota to głupota

Zgadzacie się ze stwierdzeniem, że dom bez kota jest smutny? Bo ja sobie nie wyobrażam domu bez zwierzaka. 


Współczuję ludziom, którzy nie lubią zwierząt. Nawet nie wiedzą ile tracą... Nie ma to, jak wracać do domu, w którym czeka kochające zwierzątko, cieszące się na nasz widok. Człowiek nigdy nie jest sam, nigdy nie jest samotny.


Ubolewam nad tym, że na chwilę obecną nie mogę mieć więcej kotów. Dlatego też staram się dołożyć niewielką cegiełkę do różnych inicjatyw, mających na celu pomoc kociakom. Robimy z Witkiem to co lubimy i jednocześnie możemy pomóc. W najbliższym czasie znowu coś przekażemy, bo ostro działamy. Zwłaszcza Witek pracuje ciężko.....wiadomo ;)


Podczas pracy można się powygłupiać. 


Pisanie bloga oczywiście też w kocim towarzystwie


A po pracy już tylko odpoczynek


Dyziu już został uwolniony od kubraczka, szwy ściągnięte, a blizna ładnie się goi. Jeszcze tylko futerko musi odrosnąć na pleckach ;)


niedziela, 10 czerwca 2018

kocia sobota

Chyba już dawno nic nie pisałem. Matka nie ma czasu, to ja się dorwałem do bloga. 

Jednym słowem: zarobiony jestem. Jak zwykle ;) Ja jestem kot pomocnik, zawsze gotowy do roboty. Żadnej pracy się nie boję. Zmywarki też się nie boję, więc zabrałem się za wyparzanie słoików potrzebnych na dżem!


Pomagam też w robótkach, bo już dawno nic nie podarowaliśmy na bazarki. Muszę uważać, żeby się nie przykleić do polakierowanej powierzchni.

 
 A tak w ogóle to Wam powiem, że dostałem prezent na Dzień Dziecka. Matka zapomniała o prezencie na Dzień Kota, ale na szczęście zreflektowała się kilka miesięcy później.


Nową budkę mam w głębokim poważaniu. Wolałbym jakieś przysmaki!!!

Czy u Was też taka patelnia? Upał taki, że trzeba chować się przed słońcem. Ja sobie siedzę na balkonie pod fotelem, tu mnie słońce nie dosięgnie.


Trzeba się jakoś ochłodzić.



A na koniec pokażę Wam, jak wygląda wyprany pies. Śmierdzi podobno potwornie.... Jak dobrze, że Pańcia nie praktykuje kąpania kotów! Chyba bym tego nie zniósł...

 
A po pracowitej sobocie miałem leniwą niedzielę. Odpoczywam i nic nie robię ;)