Dawno nie było posta z kocimi gadżetami. A ciągle ich (stety - niestety) przybywa ;) Ale co tam, grunt to cieszyć się z drobnostek i sprawiać sobie przyjemność ;)
Taki piękny prezent dostałam :)
Etui na tablet. Delikatny koci motyw. Kupiłam sobie etui z samymi kotami, było piękne...ale niestety nie pasowało na mój model :( jak blondynka zamówi etui.......
Etui na tablet. Delikatny koci motyw. Kupiłam sobie etui z samymi kotami, było piękne...ale niestety nie pasowało na mój model :( jak blondynka zamówi etui.......
Case na telefon. Znalazłam z moim ukochanym motywem!!! Rosina nadal u mnie rządzi.
Kontynuując motyw Rosiny, na przedpokój trafiły nowe kocie obrazki, ponieważ dorwałam serwetki z reprodukcjami, których jeszcze nie mam.
I jeszcze upolowane kocie breloki. Zamówiłam dwa, jeden zostanie ze mną, drugi trafi na aukcję charytatywną.
Kocia bransoletka, w której centralnym elementem jest kocia główka zalana żywicą. Prezent od Obrazem w słowo
Bransoletka z kotkiem firmy Lilou, prezent urodzinowy.
Kocie kolczyki.
Na aukcji charytatywnej wylicytowałam ten oto piękny wisiorek. Haft koralikowy, który koniecznie muszę sobie przypomnieć, bo dawno nic nie szyłam ;) Wisiorek dodatkowo był pięknie zapakowany. Cudo!
Kubek termiczny.
Najnowszy zakup to etui na karty. Róż i koty, no jak się oprzeć? No jak? 😁
Pokusy z kocim motywem są dosłownie wszędzie! Człowiek nigdzie nie jest bezpieczny :) Ostatnio w TKMAXX widziałam piękne, duże bombki KOTY. Dosyć drogie, bo chyba 35 zł za sztukę, ale donoszę uprzejmie, gdyby ktoś z Was był zainteresowany. Ja sobie darowałam, bo bombki były szklane, a ja przy tym pomiocie diabelskim czyli Kseni, chyba nie zaryzykuję w tym roku wieszania na choince szklanych bombek...tak na wszelki wypadek ;)





































