Ponieważ Ktoś (przez grzeczność nie wskażę kto ;)) wytknął nam, że nie przestrzegamy parytetów na naszym blogu, więc dzisiaj ponownie kocie uszy, tym razem w wersji damskiej. Przedstawiam uszy jedyne w swoim rodzaju: milusie, jedwabiste w dotyku, piękne w kształcie, zgrabne i co najważniejsze - wszystko słyszące! Jednym słowem TOSINE USZATY




