sobota, 3 września 2016

ważny dzień

Są czasami takie dni w życiu rodziny, że nawet kot musi się dostosować i być eleganckim.
Nie powiem, żeby mi się to podobało....
Wyglądam idiotycznie w tej zielonej kokardce.
Ale to był ważny dzień dla Człowieków, więc postanowiłem nie marudzić za bardzo ;)

piątek, 2 września 2016

na szybko z komórki (9) podsumowanie sierpnia

Momentami było tak zimno, że trzeba było się trochę przykryć ;)





Dyziu pomocnik przy robieniu soku.... Sam nie wiedział czy się trochę boi czy jednak będzie pomagał ;)



Witek fotograf


Witek najbardziej lubi leżeć na odkurzonym dywanie.... nie może być za długo tak czysto, trzeba zakłaczyć ile wlezie.....



Maciuś


Podglądanie Witka zza balkonowej roślinności


Witek, pracuś kuchenny, tym razem robił ciasto


Tosia wyluzowana


Jeżeli wydaje Wam się, że Tosia jest troszkę zła to powiem Wam, że wcale się nie wydaje..... była trochę zniecierpliwiona takim nachalnym przytulaniem ;)


Witek we wszystkim pomaga, dosłownie we wszystkim

środa, 31 sierpnia 2016

dieta ??????

Wybraliśmy się dzisiaj do weterynarza na skrócenie pazurków. Przeważnie robi to nasza ulubiona Pani Asystentka. I tym razem tak było. Najpierw na ciachnięcie poszedł Witek, jako drugi poszedł Dyziek. W trakcie obcinania pazurków Witka, do gabinetu weszła druga Pani Asystentka. Popatrzyła na Witka i westchnęła "ale śliczny, jak Garfield!". Zawsze  w takich momentach czuję ogromną dumę, że tak chwalą mojego kota :P Ale za chwilę mina troszkę mi zrzedła.... 

Pani Asystentka: A ile ona waży?
Ja: No nie wiem. Tak trochę nabrał ostatnio.
Pani Asystentka: On jest zdecydowanie za gruby!
Ja: Taki puszysty i tyle.
Pani Asystentka: Taki kot powinien ważyć maksymalnie 5 kg!
Ja: Przyjdziemy pod koniec września na badania to się zważymy (schowałam kota do transporterka)
Pani Asystentka: Zważymy go od razu, nawet z paczką.

Porwała Witka do drugiego gabinetu.

Pani Asystentka: 8,5 kilograma!!! Paczka przeważnie waży od 1 kg do 1,5. On jest zdecydowanie za gruby. Proszę go odchudzić!
Ja: Dobrze, postaram się..... 
Moja Mama: Ja go odchudzę, córka wyjeżdża, to się za niego wezmę.
Pani Asystentka: To pani go tak utuczyła? Przeważnie to starsze panie mają tendencję do przekarmiania....

Nie powiem, było mi wstyd.....

Wróciłam do domu i pierwsze co zrobiłam, to wrzuciłam transporter na kuchenną wagę. Na pewno trafił mi się taki najcięższy ze wszystkich dostępnych na rynku...poza tym jeszcze kocyk..... Wyszło 1,4 kg. Cholera, faktycznie ten Witek jest za gruby.....

No cóż, od jutra Witek zaczyna dietę... Już mu współczuję.
Nie wiem czy nie spodobało mu się obcinanie pazurków czy perspektywa przejścia na dietę... w każdym razie pierwszy raz od ponad roku miałam dzisiaj nasikane do butów.... ;)